Wielkie zmiany w Totalizatorze Sportowym: Partyjni działacze przejmują stery!
2024-10-02
Autor: Piotr
Od początku 2024 roku w Totalizatorze Sportowym nastąpiły istotne zmiany kadrowe. Jak informuje Onet, odwołano wszystkich dyrektorów działów terenowych - łącznie 17 osób. Ich miejsca szybko zajęli nowi dyrektorzy, z reguły związani z obecnie rządzącą koalicją. Te nominacje wzbudzają wiele kontrowersji oraz obaw o partyjność działań.
Jednym z najciekawszych przypadków jest Adam Sekuła, nowy szef regionalny w Gdańsku, który jest powiązany z politykami Platformy Obywatelskiej oraz z Donaldem Tuskiem. W jego ślady idzie Bartosz Piech z Polskiego Stronnictwa Ludowego, którego nominacja również została skrytykowana pod kątem politycznych koneksji. Piech jednak zapewnia, że nie dostał tej posady dzięki partyjnym układom.
W Łódzkiem zasiada Michał Małecki, radny z list Trzeciej Drogi, co również rzuca cień na transparentność procesów nominacyjnych. Oprócz tych osób, wspomniane są też inne znane postacie, takie jak Karol Wilczyński, Sławomir Czwal, Paweł Siedlecki, Anna Makarewicz i Krzysztof Janicki, którzy zajmują wysokie stanowiska w Totalizatorze.
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, odniósł się do zaistniałej sytuacji, stwierdzając, że obecni działacze rządowej koalicji są „wychodzącymi kotami” i ostrzega, że mogą wykorzystać nową władzę do osobistych korzyści. „Dobrały się do konserw, do spiżarki z jedzeniem. Będą tyły przez następne lata, jeśli obywatele na to pozwolą” – zauważył Bosak, wyrażając swoje obawy o przyszłość Totalizatora, który powinien działać w interesie publicznym.
W obronie rządu stanął Mariusz Błaszczak z Prawa i Sprawiedliwości, który podkreślił, że w czasach rządów PiS, spółki Skarbu Państwa przynosiły rekordowe zyski. Stwierdził, że obecna sytuacja jest zupełnie inna, sugerując, że nowe kierownictwo może prowadzić spółkę w kierunku strat.
Minister Edukacji, Dariusz Wieczorek, zasygnalizował potrzebę zbadania tego, jak przeprowadzano konkursy na nowe stanowiska dyrektorskie w Totalizatorze. „Myślę, że to trzeba przeanalizować. Jeżeli wszystko było transparentne, nie powinno być problemów” – dodał Wieczorek.
Zmiany w Totalizatorze Sportowym są wyrazem rosnącej dominacji politycznej w spółkach państwowych, co niepokoi część społeczeństwa. Czy te nominacje prowadzą do zysków czy strat? Czas pokaże, ale jedno jest pewne, ta sprawa ma potencjał, by zbulwersować nie tylko media, ale również samych obywateli.