Wiemy, czy Polsce grozi fala rekordowego upału. "Prognozy są jednoznaczne"
2024-07-31
Autor: Piotr
W pierwszej dekadzie sierpnia istniała możliwość, że Polskę nawiedzi fala rekordowych upałów. Według amerykańskich modeli prognozowych, temperatury na wschodzie i południowym wschodzie kraju miały osiągnąć nawet 41-42 st. C. Efektem tak wysokich temperatur byłoby pobicie rekordu z 1921 r., gdy w Prószkowie pod Opolem termometry pokazały 40,2 st. C.
Chociaż prognozy pogody na wiele dni do przodu mogą być obarczone dużym ryzykiem błędu, można z nich wyciągnąć ogólny trend dotyczący przyszłej pogody. Rzeczywiście, wszystko wskazuje na to, że najbliższy tydzień będzie wyraźnie cieplejszy niż zwykle, a na południowym wschodzie kraju anomalia temperatury sięgnie około 4 st. C.
Pomimo tego, prognozy nie zapowiadają spektakularnej fali rekordowego skwaru. Po ciepłym, ale nie upalnym weekendzie z możliwością punktowych burz, od poniedziałku temperatura zacznie rosnąć. Już we wtorek lub najpóźniej w środę termometry mogą pokazać około 30 st. C, a w niektórych miejscach nawet lekko przekroczyć tę wartość.
Fala upałów utrzyma się najprawdopodobniej do czwartku, kiedy to od zachodu przybędzie front atmosferyczny z burzami, opadami deszczu oraz chłodniejszym powietrzem.
Na obecną chwilę nic nie wskazuje na to, abyśmy musieli obawiać się rekordowych upałów w przyszłym tygodniu. Bardziej prawdopodobne jest, że przez dwa, trzy dni temperatura będzie sięgać i przekraczać 30 st. C, a w szczycie, według najbardziej gorących prognoz, może dojść do 32-35 st. C.
Koniec przyszłego tygodnia przyniesie już złagodzenie upałów i powrót do przyjemniejszych temperatur, charakterystycznych dla umiarkowanego lata.
Uwaga! Prognozy mogą ulec zmianie, śledź nasze bieżące aktualizacje, aby być na bieżąco z ewentualnymi zmianami w pogodzie!