Wisła Kraków w tarapatach przed rewanżem z Cercle Brugge! Co postanowił trener Moskal?
2024-08-29
Autor: Agnieszka
Wisła Kraków z wielkim trudem dotarła do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy, gdzie staje do rywalizacji z Cercle Brugge. Pierwsze starcie, które odbyło się w Krakowie, zakończyło się druzgocącą porażką 1:6. Jedynym jasnym punktem w tym meczu był Angel Rodado, który zdobył jedynego gola dla polskiego zespołu. Trener Kazimierz Moskal nie ukrywał rozczarowania po tym wyniku: - To była sroga lekcja futbolu, która pokazuje, jak dużą różnicę w poziomie prezentują drużyny na europejskiej scenie. Odczuwam jednak złość, że znów straciliśmy gole w zbyt łatwy sposób - powiedział na konferencji prasowej po meczu.
Belgijskie media podkreślają, że Cercle Brugge niemal zapewniło sobie awans w Ligi Konferencji, zwłaszcza po tak wysokim wyniku w Polsce. Z myślą o rewanżu, władze I ligi zgodziły się na przełożenie ligowych spotkań Wisły z Górnikiem Łęczna oraz Miedzią Legnica, by drużyna mogła lepiej przygotować się do drugiego meczu, który odbędzie się w czwartek w Belgii.
Trener Wisły, Kazimierz Moskal, zaskoczył wszystkich decyzją o nieodbywaniu treningu na stadionie przeciwnika. Zamiast tego, zespół miał jedynie spacerować po boisku. - Musimy skupić się na terenie, który znamy, i nie oglądać się w przeszłość. Zbyt wiele myślenia o tym, co się stało, może paradoksalnie zaszkodzić psychice drużyny - tłumaczył Moskal. - Chcemy namieszać w Belgii i powalczyć o jak najlepszy rezultat. To zdrowe podejście w tak trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy - dodał.
Możliwość treningu, a także przełożenie meczu z Miedzią, pozwoliło Moskalowi na wprowadzenie niezbędnych korekt w defensywie drużyny. - Mieliśmy czas, aby przypomnieć sobie zasady, które chcemy stosować w obronie. To było dla nas bardzo komfortowe - zaznaczył.
Niestety, przed rewanżem Wisła zmaga się z kontuzjami, nie będzie mogła skorzystać z kilku kluczowych graczy, m.in. Josepha Colleya, Kacpra Dudy, Mateusza Młyńskiego, Giannisa Kiakosa oraz Dawida Szota. Wciąż jest nadzieja na występ Łukasza Zwolińskiego, który trenuje z drużyną i czuje się coraz lepiej.
Rewanżowe starcie z Cercle Brugge odbędzie się w czwartek o godzinie 20:00 czasu lokalnego. W tym samym czasie swoje mecze rozegrają także inne polskie drużyny, w tym Jagiellonia Białystok i Legia Warszawa. Emocje sięgają zenitu, a kibice Wisły liczą na cud, który pozwoli im utrzymać się w europejskich pucharach.