
Witold Paszt i Marta: Miłość trwająca ponad 50 lat, która przetrwała próby czasu
2025-03-30
Autor: Agnieszka
Witold Paszt oraz jego żona Marta Hamerska poznali się w szkole średniej, a ich historia miłości rozpoczęła się od niefortunnego wypadku. Podczas szkolnej wycieczki do Kotliny Kłodzkiej Marta skręciła nogę, a Witold, jako dżentelmen, wziął ją na ręce. Od tego momentu stali się nierozłączni.
Witold Paszt to znany polski piosenkarz, który założył zespół Vox w 1978 roku w wieku 25 lat. Mimo rosnącej popularności zespołu, nigdy nie poddał się pokusom życia gwiazdora. Jego zamiłowanie do muzyki nigdy nie przeszkodziło w budowaniu udanego małżeństwa.
Wracając do domu po koncertach, Witold zawsze podkreślał, jak to Marta dawała mu wsparcie i ciepło. "Byliśmy bardzo udanym małżeństwem. Praktycznie nie mieliśmy sprzeczek, a wszelkie konflikty szybko wyjaśnialiśmy spokojnymi rozmowami" - mówił artysta w wywiadach.
Marta była dla Witolda nie tylko żoną, ale również materią stabilności. Od początku ustaliła białą granicę, nie angażując się w jego życie artystyczne. Zamiast tego skoncentrowała się na domu i wychowywaniu ich dwóch córek - Aleksandry i Natalii, które często tęskniły za tatą. Marta tłumaczyła im, że tata pracuje, aby uszczęśliwiać ludzi swoją muzyką.
Tragiczny zwrot w ich życiu nastąpił w 2018 roku, kiedy Marta zmarła nagle. Witold nie potrafił się z tym pogodzić. W swoim emocjonalnym wpisie na Facebooku przyznał, że śmierć żony była dla niego najgorszym momentem w życiu i że potrzebował wsparcia rodziny, aby odnaleźć sens w nowej rzeczywistości.
Mimo trudności, Witold kontynuował trasę koncertową Vox, a kilka lat później dołączył do grona jurorów w programie „The Voice Senior”, gdzie jego podopieczny odniósł sukces. Wierzył, że czas leczy rany, ale jego córek i wnuki - Nadia oraz Maciej - były dla niego największym wsparciem.
Niestety, zabrakło Witolda Paszta, który odszedł 18 lutego 2022 roku, dzień po czwartej rocznicy śmierci Marty. Był to cios zarówno dla jego rodziny, jak i dla całego środowiska muzycznego. "Mój tata był wspaniałym człowiekiem i ukochanym dziadkiem" - napisali jego córki w oficjalnym oświadczeniu na Instagramie. Witold miał 69 lat, a jego ostatnia podróż miała miejsce w Zamościu, w miejscu, które na zawsze pozostanie w sercach jego bliskich.
Ich historia miłości, przetrwająca przez ponad pięć dekad, pozostaje świadectwem tego, jak silne mogą być więzi między ludźmi i jak ważne jest wsparcie i zrozumienie w trudnych chwilach.