Sport

Włosi reagują na doping Sinnera. W szeregach tenisa zapadł szok

2024-08-22

Autor: Anna

We wtorek ogłoszono, że Jannik Sinner, lider rankingu ATP, uzyskał dwa pozytywne wyniki testów antydopingowych. 23-letni Włoch wyjaśnił, że sytuacja zaistniała przez stosowanie maści Trofodermin przez jego fizjoterapeutę, Giacomo Naldi. Ta maść zawiera substancję klostebol, która jest zakazana dla sportowców. Naldi miał użyć jej do leczenia niewielkiego skaleczenia na palcu.

Międzynarodowa Agencja Integralności Tenisa (ITIA) uznała, że Naldi nieumyślnie przekazał Sinnerowi tę substancję. Marco Mazzoni, dziennikarz z portalu Livetennis.it, podkreśla, że błąd ten z reputacyjnymi konsekwencjami dotknął Sinnera. "Trofodermin jest w Italii szeroko dostępny i powszechnie stosowany. Włochem jesteśmy dumni z osiągnięć Jannika i mówienie o dopingowaniu go jest absurdalne."

Mazzoni podkreśla, że potencjalna ilość klosteblu w organizmie Sinnera była śladowa i nie miała wpływu na jego wyniki sportowe. Choć ostatecznie tenisista został uniewinniony, to jednak sparaliżowany odjęciem 400 punktów oraz grzywną 325 tys. dolarów za półfinał w marcu na Indian Wells, gdzie otrzymał pozytywne wyniki. Dlaczego więc został ukarany, skoro wina nie była z jego strony? Zgodnie z regulacjami, sama obecność niedozwolonych substancji pociąga za sobą sankcje.

Dodatkowo, Sinner został czasowo zawieszony na dwa krótkie okresy: od 4 do 5 kwietnia oraz od 17 do 20 kwietnia. Obie suspensje zostały uchylone w wyniku skutecznego odwołania. Diego Barbiani, dziennikarz z Oktennis.it, stwierdza: "Sinner mógł być zawieszony, ale miał prawo odwoływać się od decyzji, co zrobił. Uważam, że nie miał złych intencji, a ten cały zamęt wokół jest nieco niepokojący."

Sprawa Sinnera wzbudziła kontrowersje w środowisku tenisowym. Niektórzy zawodnicy, tacy jak Kamil Majchrzak i Tara Moore, zwrócili uwagę na to, że w ich przypadkach zawieszenia nie zostały cofnięte, a oni spędzili miesiące bez możliwości rywalizacji. Barbiani stwierdził, że chociaż sytuacja wokół Sinnera wydaje się dziwna, to nie można porównywać różnych przypadków, ponieważ każdy ma swoją unikalną historię.

W obliczu całej sytuacji pojawiają się pytania o milczenie ITIA oraz samego Sinnera, gdy informacje o sprawie ujrzały światło dzienne dopiero w połowie sierpnia. Fragmenty wypowiedzi Johna Millmana oraz Richarda Ingsa sugerują, że procedura stosowana w przypadku Sinnera była zgodna z zasadami ITIA. "Pozytywny wynik nie musi być ujawniany publicznie, jeżeli niezależny sąd przyjmie apelację zawodnika. W ten sposób Sinner uzyskał swoją ochronę w trudnej sytuacji" - zauważa Mazzoni. Według niego, to ITIA powinna odpowiadać za brak przejrzystości w swoich procedurach, co wywołuje dodatkowe kontrowersje w świecie tenisa.