Wojciech Szczęsny Bohaterem Ligi Mistrzów! Niezapomniana 61. minuta
2025-03-05
Autor: Magdalena
Piłkarski świat z zapartym tchem obserwował zmagania Barcelony i Benfiki, które po raz kolejny stanęły naprzeciw siebie w Lidze Mistrzów. Po emocjonującym starciu, w którym Barcelona wygrała 5:4 w styczniu, nowy format rozgrywek pozwolił im rywalizować ponownie, tym razem w fazie pucharowej.
Benfica rozpoczęła swoją drogę w rozgrywkach, eliminując AS Monaco w fazie play-off. Barcelona, z doskonałymi wynikami w grupach, mogła tylko przyglądać się rywalizacji, aż nadszedł czas na 1/8 finału. Trener Barcelony, Hansi Flick, przybył na Estádio da Luz z bagażem wspomnień, gdzie wcześniej świętował triumf w Lidze Mistrzów z Bayernem Monachium.
Wojciech Szczęsny, reprezentant Polski, z pewnością znalazł się pod szczególnym obstrzałem, zwłaszcza biorąc pod uwagę nienaganną formę bramkarza, który zyskał miano bohatera spotkania. Już w pierwszej minucie piłkarz musiał wykazać się umiejętnościami, broniąc strzał Kerema Aktürkoğlu.
Mecz był pełen zwrotów akcji, a kluczowym momentem okazała się czerwona kartka dla Pau Cubarsiego, co osłabiło drużynę Blaugrany. Barcelona, mimo osłabienia, nie zamierzała rezygnować. W 42. minucie Szczęsny ponownie wykazał się świetnym refleksem, ratując zespół przed golem po strzale głową Aktürkoğlu.
Druga połowa przyniosła jeszcze więcej emocji. Benfica, dominując na placu gry, szukała drogi do bramki, ale to Barcelona zaskoczyła rywali. W 61. minucie, po błyskawicznym kontrataku, piłka trafiła do Raphinhi, który oddał potężny strzał zza pola karnego. Piłka wpadła przy słupku bramki Trubina, a Stadion na chwilę ucichł – Barcelona objęła prowadzenie!
Szczęsny, jak zawsze, był czujny i skuteczny. Nie dał się pokonać Aursnesowi, ani Aktürkoğlu, pomimo chwil pressingowych ze strony Benfiki. Polska bramkarz, trzymając swój zespół w grze, stawał się coraz większym bohaterem meczu. Dzięki jego znakomitym interwencjom, Barcelona zdołała utrzymać prowadzenie do końca.
Mecz zakończył się zwycięstwem Barcelony, co stawia ją w znakomitej sytuacji przed rewanżem, który odbędzie się 11 marca w Katalonii. Czy Wojciech Szczęsny ponownie stanie się bohaterem, czy może Benfica zaskoczy we własnym domu? Czekają nas emocje na najwyższym poziomie!