Wojciech Szczęsny podbija serca szatni Barcelony! Czego się o nim dowiedzieliśmy?
2024-10-21
Autor: Anna
Po zaskakujących wydarzeniach, Wojciech Szczęsny, który na krótko przeszedł na emeryturę, był zmuszony do powrotu do profesjonalnego futbolu i dołączył do FC Barcelony w obliczu kontuzji Marc-André ter Stegena. Od początku pobytu w drużynie wiele wskazywało na to, że polski bramkarz zyska miejsce w wyjściowym składzie, ale przed meczem z Sevillą, trener Hansi Flick zdecydował się na Iniakiego Penę.
W przypadku Szczęsnego, który zasiadł na ławce rezerwowych, nie brakuje jednak optymizmu. Po ostatnim meczu stwierdził: "Nie wiem jeszcze, czy zagram. Wszyscy muszą zachować spokój. To będzie miało swój rytm." Choć jego słowa brzmiały z odrobiną ironii, to można zauważyć, że nie czuje się urażony decyzją trenera ani nie zamierza stawiać oporu kolegom z drużyny.
Jak napisali dziennikarze katalońskiego "Sport", Szczęsny szybko zyskał sympatię kolegów z drużyny. "Polak zjednuje sobie szatnię Barcelony" - podkreślono, a także zaznaczono, że 34-latek już stał się ważnym elementem zespołu, dzieląc się doświadczeniem i motywując młodszych zawodników.
"Cieszę się, że dostaję szansę gry. Wojciech to wspaniały człowiek i bramkarz z ogromnym doświadczeniem, który pomoże nam w trudnych momentach," - mówił Iniaki Peña, młodszy golkiper, który wspiera Szczęsnego. "Trenujemy na 100%, ale to trener podejmuje decyzje. Jesteśmy szczęśliwi, że Wojciech jest z nami, ponieważ grał już na najwyższym poziomie w Europie."
Piłkarze Barcelony jednogłośnie doceniają Szczęsnego, zauważając, że jego wpływ na atmosferę w drużynie jest nieoceniony. "To bardzo dobry człowiek. Nie tylko jest świetnym bramkarzem, ale także wspiera wszystkich w drużynie" - podkreślił młody pomocnik Marc Casado, zwracając uwagę na już zbudowane relacje między zawodnikami.
W najbliższą środę Barcelona podejmie Bayern Monachium w Lidze Mistrzów, jednak na podstawie wcześniejszych wypowiedzi Flicka, organizacja drużyny na mecz sugeruje, że znów zobaczymy Iniakiego Penę jako pierwszego bramkarza. W sobotę zaś czeka nas wielkie El Clasico, które z pewnością przyciągnie uwagę całego futbolowego świata! Czy Szczęsny zdobędzie serca kibiców tak samo, jak zyskał sympatię swoich kolegów w szatni? Czas pokaże!