Wojewódzki kpi ze Steczkowskiej. Czego możemy się spodziewać na Eurowizji?
2025-02-28
Autor: Tomasz
Justyna Steczkowska powraca na Eurowizję po 30 latach!
Justyna Steczkowska debiutowała na Konkursie Eurowizji 13 maja 1995 roku, kiedy to TVP zdecydowało, że to właśnie ona będzie reprezentować Polskę z utworem "Sama". Mimo wsparcia ze strony siostrzyczek, Krystyny i Magdy Steczkowskich, artystka zajęła 18. miejsce z 15 punktami, a ostatecznie wygrała Norwegia z przebojem "Nocturne". Była to ważna lekcja dla młodej piosenkarki, która jednak nie zniechęciła się do muzyki.
Wiadomo już, że podczas Eurowizji 2025, która odbędzie się w Bazylei, Justyna wystąpi ponownie, dokładnie w 30. rocznicę swojego debiutu. Ciekawe jest to, że ustanowi nowy rekord przerwy między występami w kolejnych edycjach tego prestiżowego konkursu – 30 lat to nie byle co!
Artystka zaprezentuje utwór "Gaja", a opinie na temat jej szans są skrajnie różne. Z jednej strony wiele osób, jak młoda piosenkarka Blanka, ma nadzieję na triumf Justyny. Z drugiej, Michał Pąszyński, jej współpracownik, wyraża wątpliwości co do jakości przygotowywanego widowiska.
Portal Eurovisionworld.com jasno wskazuje, że Steczkowska na chwilę obecną zajmuje 24. miejsce w rankingu uznawanym za wiarygodny, co nie wróży najlepiej. Wschodzące gwiazdy, takie jak reprezentanci Szwecji, Francji czy Finlandii, notują znacznie lepsze rezultaty.
Kuba Wojewódzki, znany z ciętego języka, postanowił skomentować sytuację Justyny. W swojej rubryce "Mea pulpa" w tygodniku "Polityka" ironizował, że Polska już spadła na 23. miejsce w przedbiegach, mówiąc o "systemie do dwóch przegranych". Zdecydowanie nie jest to pozytywna wróżba.
Jednak warto dodać, że Eurowizja potrafi zaskakiwać! Wieść o ewolucji artystów i ich nagłych sukcesach często staje w sprzeczności z wcześniejszymi prognozami. Możemy tylko czekać z niecierpliwością na ten pełen emocji wieczór. Czy tym razem Justyna Steczkowska przełamie klątwę? Zobaczymy już w maju 2025!
Trzymamy kciuki za naszą reprezentantkę!