Kraj

Wojna o Prezydenturę: PSL odciąga się od blokady Nawrockiego! Co na to Kosiniak-Kamysz?

2025-06-28

Autor: Marek

PSL mówi "nie" blokadzie zaprzysiężenia Nawrockiego!

W obliczu narastających kontrowersji dotyczących wyników wyborów prezydenckich, Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL, jasno wyraził swoje stanowisko. Podczas sobotniej konferencji w Krakowie z całą stanowczością podkreślił, że jego partia nie zamierza brać udziału w działaniach mających na celu zablokowanie zaprzysiężenia Karola Nawrockiego.

Kosiniak-Kamysz odniósł się do sytuacji, w której Marszałek Szymon Hołownia mógłby tymczasowo objąć obowiązki prezydenta, co w jego ocenie naruszyłoby stabilność państwa. "To byłoby skrajnie niebezpieczne" – zaznaczył.

Akceptacja dla wyniku wyborów – nowy rozdział w wymiarze sprawiedliwości!

Lider PSL zaakceptował wyniki wyborów, stwierdzając, że Nawrocki wygrał fair. "Mieliśmy innego kandydata, ale szanujemy demokratyczny wybór Polaków. Musimy się skupić na budowaniu normalności w wymiarze sprawiedliwości" – dodał.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że każdy protest wyborczy powinien być starannie rozpatrzony, ponieważ głosy obywateli mają znaczenie. Jednak podważanie wyników wyborów jedynie potęguje niepewność i destabilizację, co jest zbędne w obliczu zagrożeń zewnętrznych.

Protesty wyborcze: Sąd Najwyższy analizuje sytuację!

Sąd Najwyższy ujawnia, że rozpoznał73 zarzuty dotyczące wyborów prezydenckich, z czego niektóre zostały uznane za zasadne. W szczególności, odniesiono się do błędów w 12 obwodowych komisjach wyborczych, jednak błędy te nie wpłynęły na ogólny wynik.

Przykładowo, w Bielsko-Białej i Kamiennej Górze analizowane głosy zostały pomieszane z głosami oddanymi na innego kandydata. Sąd stwierdził, że takie nieprawidłowości miały miejsce, jednakże nie były one kluczowe dla końcowego wyniku wyborów.

Masowe protesty – co dalej z przyszłością wyborów?

Do Sądu Najwyższego wpłynęło około 53,9 tysiąca protestów przeciwko wynikom wyborów. Zdecydowana większość protestów została połączona do wspólnego rozpoznania. Na chwilę obecną, osiem z nich uznano za zasadne, ale ponownie – nie miały wpływu na wynik.

W obliczu tych skomplikowanych okoliczności, Sąd Najwyższy szykuje się do podjęcia decyzji dotyczącej ważności wyborów. Co przyniesie przyszłość? Jak polityczna scena Polski zareaguje na te niepokojące sygnały?