Wojna w klatce: Mateusz Rębecki na fali emocji i niepewności
2025-05-10
Autor: Marek
Mateusz Rębecki oczekuje na walkę w UFC
Mateusz Rębecki, popularny polski zawodnik MMA, znalazł się w niekomfortowej sytuacji, czekając na kolejną walkę. Po wygranej walce z Kirgizem Myktybek Orolbailem we wrześniu, Rębecki nie miał okazji zadebiutować w oktagonie, co powoduje u niego coraz większe napięcie.
Czas niepewności i frustracji
Historia Mateusza jest pełna zawirowań. Mimo solidnego bilansu 20-2 (w UFC 4-1), brak regularnych walk staje się męczący. "Czekam na odpowiedzi, a to powoduje irytację. Przygotowywałem się na walkę, trzymałem dietę, ale możliwości uciekały mi sprzed nosa" — wyznał Rębecki.
Walka o szansę—kto stanie w ringu?
Zawodnik miał realną szansę stoczyć walkę podczas gali UFC 315, jednak organizatorzy wybrali Kanadyjczyka Kyle’a Prepoleca. Rębecki nie ukrywał rozczarowania, ale postanowił zachować spokój. "To biznes, a oni podejmują decyzje zgodne z własną strategią. Ja tylko czekam na swoją szansę".
Samodyscyplina i walka z emocjami
Rębecki nie tylko trenuje, lecz także stara się myśleć strategicznie o swojej karierze. "Nie stawiam sobie sztywnych celów, po prostu płynę z sytuacją, co pomaga mi uniknąć rozczarowania".
Codzienność zawodnika MMA
Oprócz udręk związanych z brakiem walki, Rębecki zmaga się również z problemami finansowymi. "W UFC żyje się od walki do walki, a każdy przerwa pomiędzy nimi to dla mnie stres" — przyznał.
Wraca do Polski i przemyślenia po porażce
Obecnie Rębecki spędza czas w Polsce, trenując i odpoczywając. Zwrócił także uwagę na swoje wcześniejsze porażki, które pomogły mu stać się bardziej dojrzałym sportowcem. "Każda przegrana to doświadczenie, które muszę wziąć pod uwagę".
Gotowość do walki i nieustanna determinacja
Mimo wszystkich przeszkód, Rębecki nie zamierza rezygnować. Jego determinacja i silna wola przetrwania w brutalnym świecie MMA są godne podziwu. "Jestem gotów na każdą walkę, gdy tylko dostanę szansę. Liczę na to, że wkrótce znowu wejdę do oktagonu" — podsumował.