Świat

Wołodymyr Zełenski gotów na rozmowy z Władimirem Putinem! Sprawdź jego warunki!

2025-02-15

Autor: Ewa

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, wzmocnił swoje stanowisko w sprawie możliwego spotkania z Władimirem Putinem, podkreślając, że jest gotów na rozmowy, ale tylko w odpowiednich warunkach. Jak poinformował Iwanna Jermak w swoim telewizyjnym wywiadzie, kluczowym elementem są gwarancje bezpieczeństwa, które Ukraina musi otrzymać przed rozpoczęciem jakichkolwiek negocjacji.

Według Zełenskiego, wydanie zgody na rozmowy z Putinym będzie możliwe tylko wtedy, gdy Ukraina zyska silną pozycję negocjacyjną, zgłoszoną w porozumieniu z USA i Europą. „Musimy mieć pewność, że nasze interesy są właściwie chronione”, podkreślił prezydent. Jermak dodał, że takie rozmowy mają sens jedynie po przemyśleniu wspólnego planu zakończenia trwającej wojny, co powinno nastąpić we współpracy z prezydentem USA.

Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, która odbyła się 14 lutego, Zełenski zaznaczył, że nie zamierza prowadzić negocjacji z żadnymi rosyjskimi przedstawicielami poza samym Putinem. Jego opinia jest jasna – Ukraina musi najpierw stabilnie umocnić swoją pozycję.

Prezydent przedstawił również szereg czynników, które mogą wzmocnić Ukrainę na drodze do negocjacji z Rosją. Zatrzymanie rosyjskiej ofensywy na froncie, intensywne szkolenia i dostarczenie sprzętu dla ukraińskiej armii to tylko niektóre z warunków, które omawiał.

Podkreślił również istotność przewidywanego wsparcia finansowego, które jest kluczowe dla zapewnienia stabilności gospodarczej Ukrainy w obliczu trwającego konfliktu. „Przyszłość naszego kraju leży w zdolności do obrony i odpowiedniej reakcji na wszelkie zagrożenia”, dodał Zełenski.

W tym kontekście prezydent zwrócił uwagę na silne stanowisko nowej administracji w Stanach Zjednoczonych, które jest niezbędne, aby Ukraina mogła czuć się bezpiecznie. Zełenski zaznaczył, że wszelkie rozmowy muszą opierać się na solidnych podstawach, a także na jednoznacznym wsparciu ze strony zachodnich sojuszników.

Ciekawe, że jednocześnie amerykański wiceprezydent skrytykował działania Europy, nazywając ich „wystąpieniem chłyśka, z niewiarygodną butą i arogancją”. Ta sytuacja może z kolei utrudnić dalsze rozmowy na temat przyszłości regionu.