Wołyń a perspektywy członkostwa Ukrainy w UE: co na to Polska?
2024-09-14
Autor: Anna
Dmytro Kułeba, były minister spraw zagranicznych Ukrainy, wywołał burzę na Campusie Polska swoimi kontrowersyjnymi stwierdzeniami na temat ekshumacji Polaków na Wołyniu. Porównanie zbrodni ukraińskich na Wołyniu do przesiedleń Polaków w ramach akcji „Wisła” wzbudziło gniew w Polsce i sprowokowało krytyczne reakcje ze strony polskich polityków. Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji, nazwał to „błędem” Kułeby i podkreślił, że Ukraina powinna wywiązać się z problemu ekshumacji w kontekście wdzięczności za wsparcie ze strony Polski. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wskazał, że „bez uszanowania pamięci [polskich ofiar] nie ma mowy o wstąpieniu Ukrainy do Unii Europejskiej”. Tymczasem premier Donald Tusk zauważył, że „Ukraina nie stanie się członkiem Unii Europejskiej bez polskiej zgody”. Podkreślił, że Ukraina musi spełniać różnorodne standardy, nie tylko ekonomiczne, ale również kulturowo-polityczne.
Krytyka Ukrainy za brak postępów w ekshumacjach na Wołyniu jest uzasadniona i podkreśla naglącą potrzebę zrozumienia historycznych zawirowań w polsko-ukraińskich relacjach. Stagnacja w tej kwestii wpływa negatywnie na współpracę, która jest kluczowa w kontekście wspólnego przeciwdziałania rosyjskiej agresji. Ukraińska odpowiedzialność w tej sprawie jest niezaprzeczalna, a większe zrozumienie znaczenia Wołynia w polskiej pamięci historycznej jest niezbędne dla poprawy wzajemnych relacji.
Ukraina uzyskała status kandydata do Unii Europejskiej po wybuchu wojny, a w grudniu 2023 roku UE otworzyła jej drogę do negocjacji akcesyjnych. Dalsze rozmowy mogą rozpocząć się w trakcie polskiej prezydencji w UE, która rusza w styczniu 2025 roku. Warszawa stara się o otwarcie co najmniej jednego, a być może dwóch obszarów negocjacyjnych. Jednakże proces ten będzie długotrwały, a jego sukces w dużej mierze będzie zależał od spełniania unijnych warunków oraz postępów w negocjacjach. Szczególnie istotne będą miesiące, w których Ukraina będzie musiała podjąć decyzje dotyczące zawarcia pokoju z Rosją, co może wiązać się z terytorialnymi ustępstwami. Taki scenariusz mógłby zagrozić zachodniej integracji Ukrainy.
Perspektywa akcesji Ukrainy do UE leży w polskim interesie strategicznym, ale wiąże się również z nieuniknionymi napięciami. Rząd powinien odpowiednio przygotować społeczeństwo polskie na te wyzwania i promować korzyści płynące z rozszerzenia UE. Chociaż Ukraina dąży do wzorców zachodnich, scenariusz, w którym Ukrainie odmawia się realnej integracji, może prowadzić do niekorzystnych skutków dla Polski, jak w przypadku konfliktów zbrojnych czy destabilizacji w regionie.
Niepokojące są przykłady krajów bałkańskich, które od lat negocjują członkostwo w UE, a ich postępy są blokowane przez nierzadko międzypaństwowe spory. Historia pokazuje, że bilateralne problemy mogą prowadzić do frustracji w procesie akcesyjnym, co obniża zaufanie do wiarygodności Unii. Zmiany w polityce Włoch, Węgier czy Francji również mogą wpłynąć na decyzje dotyczące przyszłości Ukrainy.
Akomodowanie kwestii historycznych, takich jak Wołyń, w negocjacjach akcesyjnych jest tematem kontrowersyjnym. Przede wszystkim należy jasno stwierdzić, że kryteria akcesyjne powinny dotyczyć jedynie aspektów związanych z niezawisłością władz, prawami człowieka czy funkcjonowaniem systemu prawnego. Osobiste spory i historyczne konflikty nie powinny wpływać na przyszłość Ukrainy jako kandydata do Unii Europejskiej. Kluczowe jest, aby Ukraina mogła kontynuować swoją drogę ku integracji, nie będąc jednocześnie obciążoną historycznymi ranami, które mogą ją osłabić na arenie międzynarodowej.