Wraca sprawa Agenta Tomka. Oskarżonych jest tyle, że w sądzie może zabraknąć miejsca
2025-02-16
Autor: Ewa
Śledztwo w sprawie związanego z Agentem Tomkiem stowarzyszenia Helper trwało sześć lat, a proces czeka na rozpoczęcie od trzech lat. Z racji swojej złożoności, w sprawie oskarżonych jest aż 42 osoby, co stawia przed sądem nie lada wyzwanie organizacyjne.
Helper to stowarzyszenie założone przez Katarzynę, żonę Agenta Tomka, które w latach 2010-2017 prowadziło domy pomocy społecznej w województwie warmińsko-mazurskim. Z ustaleń prokuratury wynika, że już na etapie rejestracji stowarzyszenia jego władze posłużyły się podrobionymi dokumentami.
Sąd Okręgowy w Olsztynie wyznaczył termin rozpoczęcia procesu, jednak ze względu na dużą liczbę oskarżonych oraz obawy przed próbami blokady, nie ma pewności, że postępowanie ruszy zgodnie z planem. W sądowej sali podczas rozprawy trzeba będzie wręcz improwizować w kwestii miejsc siedzących dla wszystkich oskarżonych, co stanowi nie lada wyzwanie.
Sam akt oskarżenia liczy aż 2167 stron, z czego na pewno nie zostanie odczytane pełne uzasadnienie. Prokurator skupi się na przedstawieniu zarzutów, które obejmują aż 146 przestępstw. Oczekuje się, że samo odczytywanie zarzutów zajmie wiele godzin, a przed tym sędzia będzie musiał zająć się formalnościami związanymi z identyfikacją oskarżonych.
Oskarżenia są bardzo poważne. Stowarzyszenie Helper miało przekazywać fundusze, uzyskane z samorządów, na prowadzenie placówek, w sposób niewłaściwy, wydając je na dobra luksusowe, co potwierdzają wcześniejsze inspekcje i zeznania świadków. W odpowiedzi na te zarzuty, Tomasz Kaczmarek, związany z tą sprawą, stwierdził, że nie ma prawnych zakazów nabywania luksusowych dóbr dla seniorów, co dobitnie pokazuje komplikacje i kontrowersje tej sprawy.
Kierownictwo Helpera oskarżono o utworzenie zorganizowanej grupy przestępczej, w której przewodziła Katarzyna K. Oskarżono ich o wyłudzenie z czterech samorządów na kwotę ponad 71 milionów złotych na dotacje związane z funkcjonowaniem domów pomocy, z czego część tych funduszy miała trafić na osobiste konta kierownictwa stowarzyszenia.
Sprawa wywołuje duże kontrowersje w społeczeństwie, a uzyskane informacje sugerują, że prokuratura mogła złamać pewne zasady w prowadzeniu ich postępowania. Warto również dodać, że w trakcie śledztwa niestety zmarła część świadków, co dodatkowo komplikuje sytuację.
Biorąc pod uwagę ogromne zainteresowanie tą sprawą i jej skomplikowany charakter, nie można wykluczyć dalszych sensacji związanych z Agente Tomkiem. Czas pokaże, jakie szczegóły i nowe informacje jeszcze wyjdą na światło dzienne.