Rozrywka

Wrocław: Pokaz „Zielonej granicy” zakłócony przez protestujących – Zamieszki na festiwalu „Nowe Horyzonty”!

2024-07-27

Autor: Andrzej

W piątek wieczorem, w sercu wrocławskiej starówki, odbył się pokaz filmu Agnieszki Holland „Zielona granica” w ramach popularnego festiwalu „Nowe Horyzonty”. Wydarzenie nie obyło się jednak bez incydentów, bowiem grupa protestujących zakłóciła seans, sprzeciwiając się sposobowi, w jaki reżyserka ukazała polskich żołnierzy i funkcjonariuszy na granicy z Białorusią.

Protesty i Płomienne Transparenty!

Protestujący przynieśli ze sobą transparenty z wyraźnymi hasłami, takimi jak „Murem za polskim mundurem” i „Chwała obrońcom polskich granic”. Według Miłosza Tamulewicza, jednego z organizatorów protestu, celem było wyrażenie niezadowolenia z negatywnego obrazu strażników granicznych pokazanych w filmie.

„Film nie licuje z powagą miejsca publicznego. Stawia w niechlubnym świetle strażników granicznych, dlatego chcieliśmy przeciwko temu zaprotestować. Zwłaszcza w kontekście tego, co stało się z naszym młodym pogranicznikiem. Został zamordowany przez imigrantów” – tłumaczył Tamulewicz.

Europoseł PiS Michał Dworczyk w Akcji

Jeszcze przed wydarzeniem, europoseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Dworczyk protestował przeciwko seansowi. Na portalu społecznościowym X napisał: „Nie do wiary, że po dramatycznych wydarzeniach na granicy polsko-białoruskiej, po zabójstwie polskiego żołnierza, są ludzie którzy promują filmy szkalujące Wojsko Polskie i funkcjonariuszy Straży Granicznej… Dziś złożyłem pismo do Dyrektora Kina 'Nowe Horyzonty' we Wrocławiu w sprawie emisji filmu 'Zielona Granica', którą zaplanowano na najbliższy piątek”.

Kontrowersje wokół „Zielonej granicy”

Film Agnieszki Holland „Zielona granica” wywołał burzę jeszcze przed swoją premierą w 2023 roku. Oskarżenia o jego antypolski i antypaństwowy wydźwięk, przede wszystkim ze względu na ukazanie strażników granicznych w negatywnym świetle, podzieliły społeczeństwo. W filmie znalazła się również bezpośrednia krytyka konkretnych polityków Zjednoczonej Prawicy.

„Zielona granica” to dramat zainspirowany wydarzeniami na granicy polsko-białoruskiej. Krytycy filmu, w tym z kręgów rządzących, uważają, że jest on niczym innym jak rosyjską propagandą, a nie rzeczywistym przedstawieniem sytuacji.

Czy sprzeciw wobec filmu "Zielona granica" miał podstawę? Czy to tylko kolejny przykład artystycznej prowokacji? Jedno jest pewne – emocje związane z wrocławskim pokazem na długo pozostaną w pamięci uczestników wydarzenia i obserwatorów.