Świat

Wstrząs polityczny we Francji: Premier rezygnuje, a Macron w tarapatach!

2025-10-06

Autor: Katarzyna

Nagle zniknęła nadzieja na stabilność

Kilka godzin po ogłoszeniu nowego składu rządu, Francja znów staje w obliczu kryzysu. Premier Lecornu niespodziewanie podał się do dymisji, co zszokowało polityczny świat. Prezydent Emmanuel Macron nie miał innego wyjścia, jak tylko zaakceptować tę decyzję.

Dlaczego powstała ta burza?

Lecornu oświadczył, że stworzenie rządu okazało się "trudnym, a być może nawet bardzo trudnym" zadaniem. Wyraził wątpliwości co do spełnienia niezbędnych warunków do działania rządu, podkreślając, że partie koncentrują się jedynie na własnych interesach, co uniemożliwia osiągnięcie kompromisu.

Francja w chaosie: co dalej?

To nie tylko rezygnacja – to rewolucyjny moment dla Francji. Już po podziale kluczowych resortów było jasne, że nowym rządem wstrząśnie wewnętrzny kryzys, ale taka decyzja ze strony premiera była trudna do przewidzenia. Macron zmuszony jest po raz trzeci w tym roku szukać nowego premiera.

Ultimatum dla nowego premiera

Przyjdzie mu się zmierzyć z ogromną presją, gdyż wsparcie ze strony socjalistów staje się kluczowe. Z drugiej strony, liderka lewicowej partii LFI, Mathilde Panot, ostrzega: "Trzech premierów w ciągu roku to za dużo. Odliczanie do odejścia Macrona trwa!".

Francja na skraju przepaści

Sytuacja polityczna staje się coraz bardziej napięta, a kryzys finansowy tylko pogłębia problem. W wywiadzie dla BFMTV, lider prawicowej partii Rassemblement National, Jordan Bardella, stwierdził, że Macron jest odpowiedzialny za stworzenie tak kontrowersyjnego rządu.

Mandat niepewny, ale stawka wysoka

Krytyka dobiegająca z obozu konserwatystów w Les Republicains również rośnie. Ich członkowie chcą, by Macron zaplanował swoją rezygnację, aby chronić instytucje kraju. "Krajowe wyzwania wymagają nowych wyborów i świeżej wizji" – podkreślają politycy.

Nikt nie bierze odpowiedzialności

Choć partie obarczają się wzajemnie winą, nie brakuje głosów rozczarowania. Agnes Pannier-Runnacher, minister ds. transformacji ekologicznej, wyraziła frustrację: "To cyrk, w którym każdy tylko odgrywa swoją rolę, ale nikt nie bierze odpowiedzialności za sytuację." Kto przejmie odpowiedzialność i wystąpi na czoło w tym kryzysie? Czas pokaże.