Wstrząsające aresztowanie: Była dyrektorka biura premiera wpadła w sieć CBA!
2025-01-29
Autor: Marek
Rzecznicy prokuratury oraz prokurator Tomasz Tadla, nadzorujący śledztwo w sprawie RARS w Śląskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, odmówili jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie.
— Odpowiedni komunikat zostanie wydany po przeprowadzeniu czynności z zatrzymanymi, co nie nastąpi wcześniej niż w czwartek po południu — poinformowała prokurator Katarzyna Całów z Prokuratury Krajowej, jak podaje Onet.
Mimo braku oficjalnych informacji, dziennikarze szybko ustalili, że zatrzymane to Anna Wójcik, jej mąż oraz Paweł Kleszczewski.
Była dyrektorka biura premiera, Anna Wójcik, pełniła swoją funkcję w czasach, gdy premierem był Mateusz Morawiecki. Właśnie ona 6 września 2023 roku miała wprowadzić Pawła Szopę, twórcę kontrowersyjnej marki "Red id Bad", osobę, która dostawała zlecenia od RARS o wartości pół miliarda złotych.
Wójcik współpracowała z Morawieckim wcześniej, gdy ten był wicepremierem i ministrem rozwoju, a w latach 2018-2024 zasiadała również w radzie nadzorczej Orlenu. Na dzień dzisiejszy, jej nazwisko pojawia się w raporcie CBA jako osoba, która "oczekiwała działań mających pomóc w wyprowadzaniu środków z RARS", co rzuca cień na jej wcześniejsze imprezy polityczne.
Co więcej, w mediach ukazały się niepokojące informacje o powiązaniach zawodowych Wójcik z wieloma spółkami, które mogły korzystać z jej przychylności jako byłej urzędniczki.
Paweł Kleszczewski, drugi zatrzymany, to założyciel i prezes agencji PR, zajmującej się public relations dla różnych instytucji, w tym spółek Skarbu Państwa. Według doniesień, jego agencje, Świeża Bazylia i Ixodes, miały znaczną tendencję do zysków w czasie rządów PiS, co budzi pytania o transparentność takich praktyk.
Dodatkowo, Kleszczewski jest związany z Dominikiem Basiorą, przesiadującym na linii Kleszczewski – RARS, który dostarczał agregaty prądotwórcze dla Ukrainy walczącej z rosyjską agresją. Serwis dotarł do informacji, że na tej transakcji jego spółka zarobiła oszałamiające 92 miliony złotych!
Cała sytuacja budzi liczne kontrowersje, a politycy z różnych stron rozpoczęli publiczne debaty o skutkach takich praktyk oraz o tym, jak walczyć z korupcją w Polsce. Oczekiwania wobec prokuratury są ogromne, a społeczeństwo czeka na więcej szczegółów dotyczących zatrzymań oraz powiązań pomiędzy osobami na czołowych stanowiskach a wielkim biznesem.