Wstrząsający wpis Małgorzaty Wassermann: Co wydarzyło się na Wawelu?
2024-10-19
Autor: Anna
Małgorzata Wassermann, polityk Prawa i Sprawiedliwości, podzieliła się emocjonalnym doświadczeniem, które miało miejsce podczas mszy przy Wawelu, upamiętniającej Lecha i Marię Kaczyńskich. Mszę odbywającą się co miesiąc zorganizowano dla uczczenia pamięci tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej, w której straciła także swojego ojca, Zbigniewa Wassermanna.
Na wydarzeniu, które miało miejsce 18. dnia miesiąca, Wassermann ujawniła, że grupa protestujących osób puściła z głośników nagranie ostatnich chwil lotu do Smoleńska. "Wczoraj, gdy byłam na mszy, usłyszałam to nagranie, które odtwarzali z głośników. Ich ostatnie sekundy przed śmiercią były dla mnie ogromnym szokiem. Gdzie jest granica upadku człowieczeństwa?" - napisała na swoim profilu na Facebooku.
Co miesiąc, politycy PiS przybywają do Krakowa, aby oddać hołd parze prezydenckiej, która zginęła 10 kwietnia 2010 roku. To wydarzenie odnoszące się do tragedii smoleńskiej przyciąga zarówno zwolenników, jak i przeciwników Prawa i Sprawiedliwości, co często prowadzi do demonstracji i konfrontacji. Protesty przed zamkiem są często głośne i intensywne, co sprawia, że atmosfera na miejscu jest napięta i pełna emocji.
Zarówno lokalni działacze, jak i politycy partii kładą duży nacisk na pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej, a także podkreślają znaczenie miesięcznicy w kontekście wspólnego żalu i zbiorowej pamięci. Małgorzata Wassermann, jak i inni politycy, mówią o potrzebie pamięci, ale również o tym, jak dużą raną dla nich pozostaje ta tragedia.
17 lat po katastrofie, temat Smoleńska wciąż jest żywy w polskiej polityce i społeczeństwie, skłaniając do dyskusji o narodowej tożsamości, pamięci i emocjach związanych z tragicznymi wydarzeniami. Każda miesięcznica to nie tylko akt pamięci, ale również przypomnienie o kontrowersjach, które wciąż towarzyszą tej tragedii. To, co się wydarzyło na Wawelu, pokazuje, jak silne emocje nadal wywołują te wspomnienia.