Wstrzymanie działań wojskowych w Królewcu! Co się stało z rosyjskimi rakietami?
2024-08-19
Autor: Michał
W ostatnich dniach na arenie międzynarodowej pojawiły się niepokojące informacje dotyczące rosyjskiego obwodu królewieckiego (znanego w Rosji jako obwód kaliningradzki). Litwa zaapelowała do swojego narodu, wskazując, że dzięki determinacji Ukraińców, Rosja zmuszona jest do wycofania swoich wojsk z tej strategicznej lokacji. Litweski polityk zauważył, że obecnie mamy do czynienia z zjawiskiem, które określane jest jako “demilitaryzacja” Królewca.
Obwód królewiecki to teren zamieszkany przez około milion ludzi, a zarazem kluczowa baza dla rosyjskiej Floty Bałtyckiej i wojsk rakietowych. Dzieje się tak z uwagi na jego strategiczne położenie, które przypomina “lotniskowiec”. Istnieją obawy, że w przypadku konfliktu Rosja może chcieć połączyć obwód królewiecki z Białorusią drogą lądową. Były dowódca GROM, Roman Polko, przyznał, że podczas manewrów Zapad ćwiczono ataki z Białorusi i Litwy na Królewiec.
Muzyka, założyciel ośrodka analitycznego Rochan Consulting, tłumaczy, że Rosja przeniosła większość swojego potencjału lądowego z obszaru królewieckiego i aktualnie w regionie jest znaczny brak jednostek wojskowych. Ten przemieszczony sprzęt wojskowy nie jest dostępny do potencjalnych operacji przeciwko Polsce czy innym krajom bałtyckim, a obecny brak aktywności militarnych może być konsekwencją wcześniejszych strat poniesionych na Ukrainie.
Na chwilę obecną w obwodzie królewieckim stacjonowało sześć batalionów uzbrojonych w systemy rakietowe S-400 i trzy z S-300, jednak nie wiadomo, gdzie obecnie się znajdują, co wzbudza liczne spekulacje. Możliwe, że zostały one przeniesione w głąb Rosji, aby wspierać inwazję na Ukrainę oraz chronić kraj przed potencjalnymi atakami.
Od ekspertów można usłyszeć, że Królewiec nie stanowi niezatapialnej bazy dla Rosji, a kraje NATO mają wystarczające środki rozpoznania, by szybko wykryć wszelkie ruchy wojskowe w tym regionie. Dodatkowo, większość celów w królewieckim obwodzie można zneutralizować z użyciem artylerii.
Zastanawiające jest, co dalej stanie się z rosyjską obecnością w tym regionie, szczególnie obserwując dynamiczną sytuację militarną na Ukrainie oraz napięcia w regionie bałtyckim. Czy Królewiec stanie się zapomnianą twierdzą, czy znów nawiąże do swoich militarnych ambicji? To pytanie, które z pewnością będziemy śledzić w nadchodzących tygodniach.