Sport

WTA Wuhan: Aryna Sabalenka komentuje bolesną porażkę z Jessicą Pegulą

2025-10-12

Autor: Marek

Aryna Sabalenka po emocjonującym meczu

W sobotę Aryna Sabalenka przeżyła prawdziwy rollercoaster emocjonalny podczas półfinału WTA 1000 w Wuhan. Mimo prowadzenia 5:2 w decydującym secie, Białorusinka przegrała z Amerykanką Jessicą Pegulą w dramatycznym tie-breaku, który zaskoczył wszystkich fanów.

Niezwykłe osiągnięcia i nagły zwrot akcji

Sabalenka, mająca do tej pory imponujący bilans 20-0 w Wuhan, zdobyła tytuły w latach 2018, 2019 oraz w zeszłym roku. Niestety, tegoroczny występ zakończył się klęską, co z pewnością pozostawia gorzki smak. Po pierwszym secie wygranym 6:2, druga partia została zdominowana przez Pegulę.

Pomimo wychodzenia z trudnej sytuacji w drugim secie, nadzieja na awans do finału wydawała się bliska, dopóki nie nastąpił niespodziewany zwrot akcji: Pegula wykorzystała okazję, wygrywając cztery gemy z rzędu.

Emocje po meczu i podsumowanie pobytu w Wuhan

Kilka godzin po meczu, Sabalenka zamieściła emocjonalny post na mediach społecznościowych, nawiązując do swojego rozczarowania. "Koniec Wuhan Open. Nie takiego zakończenia oczekiwałam, ale jestem wdzięczna za czas spędzony tutaj. Dziękuję wszystkim fanom za wsparcie i sprawienie, że na tym stadionie czuję się jak w domu," napisała.

Jej partner, Georgios Frangulis, również wyraził wsparcie, zatrzymując ją na duchu.

Co dalej dla Sabalenki?

Mimo porażki, Sabalenka zachowała pozycję liderki rankingu WTA, co stało się możliwe wskutek wcześniejszej eliminacji Igi Świątek. Teraz obie zawodniczki mają kilka dni na odpoczynek przed ostatnim turniejem sezonu - WTA Finals, który rozpocznie się 1 listopada w Rijadzie.

Fani będą trzymać kciuki za Sabalenkę, licząc, że szybko wróci na zwycięską ścieżkę w nadchodzących zawodach!