Kraj

Wybory prezydenckie 2025. Głos Magdaleny Biejat w sprawie polskich wojsk w Ukrainie

2025-02-25

Autor: Tomasz

Z najnowszego badania IBRIS dla „Wydarzeń Polsatu” wynika, że ponad 76% Polaków sprzeciwia się wysyłaniu polskich wojsk do Ukrainy. Tylko niespełna 18% ankietowanych popiera taką decyzję, a 6% nie potrafiło wyrazić zdania.

Na tle tych sondaży Donald Tusk ogłosił na platformach społecznościowych, że nie będzie kierował się opinią publiczną ani komentarzami w mediach, ale przede wszystkim dbać o bezpieczeństwo Polski w kontekście sytuacji na Ukrainie.

Magdalena Biejat, wicemarszałkini Senatu i kandydatka Nowej Lewicy na prezydenta, podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat tej kontrowersyjnej kwestii. Zaznaczyła, że przed podjęciem decyzji o wysłaniu wojska, konieczne jest opracowanie planu pokojowego. „Dopiero po ustaleniu planu będziemy mogli zadecydować, w jakim charakterze wspierać Ukrainę” – podkreśliła.

Biejat wskazała również na potrzebę zaangażowania innych państw z Unii Europejskiej w pomoc Ukrainie, nie tylko w czasie wojny, ale również po jej zakończeniu. Wskazała, że bezpieczeństwo Polski zależy od jedności i współpracy w obliczu zagrożenia zewnętrznego.

Temat bezpieczeństwa w Polsce stał się gorącym punktem dyskusji po ostatnim posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie Mariusz Błaszczak skrytykował rząd i wskazał na brak strategii w kwestiach związanych z bezpieczeństwem. Tusk odpowiedział mu, że polityczna jedność jest kluczowa, a oskarżenia wobec rządu są szkodliwe w tym kontekście.

„Nie ma miejsca na egoizm polityczny, musimy działać dla wspólnego dobra” – stwierdziła Biejat, jednocześnie wyrażając nadzieję, że wszystkie partie, w tym PiS i Konfederacja, będą w stanie podjąć rozmowę o bezpieczeństwie bez powielania propagandy Rosji.

Bliskie są wybory prezydenckie, które odbędą się 18 maja 2025 roku, a ewentualna druga tura zaplanowana jest na 1 czerwca. Wśród kandydatów na prezydenta znajdują się zarówno postacie znane z polityki, jak i nowi, niezależni kandydaci, co sprawia, że wyścig zapowiada się niezwykle interesująco. Czy w nadchodzących miesiącach będziemy świadkami zmian w podejściu Polski do Ukrainy i polityki bezpieczeństwa w regionie? To pytanie pozostaje otwarte.