Kraj

Wybory prezydenckie 2025: Rafał Trzaskowski zapowiada brutalną kampanię

2024-11-27

Autor: Ewa

Choć oficjalna kampania wyborcza ma rozpocząć się za kilka tygodni, już teraz widać, że kampania nabiera tempa. Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy i kandydat Koalicji Obywatelskiej, zwraca uwagę na intensywność przyszłej rywalizacji, która według niego może być jedną z najdłuższych i najbardziej brutalnych w historii Polski.

W swoim wpisie na portalu społecznościowym, Trzaskowski krytykuje decyzję PiS, który zdecydował się wspierać "obywatelskiego kandydata" - Karola Nawrockiego, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Podkreśla, że Nawrocki, choć bez legitymacji partyjnej, jest w rzeczywistości człowiekiem PiS, co oznacza, że podziela ich wizję Polski, a także metody.

Zwracając uwagę na kontrowersyjne wypowiedzi Nawrockiego, Trzaskowski przypomina, że nowy kandydat PiS w przeszłości wyrażał się w sposób, który budzi obawy o wykluczanie Polaków z narodowej wspólnoty.

Trzaskowski ostrzega też przed zbyt optymistycznymi sondażami, które wskazują na jego przewagę w przyszłych wyborach. Dodał, że kluczowym celem nowego prezydenta powinno być odbudowywanie jedności społeczeństwa, a nie wykluczanie ludzi z powodu ich poglądów. "Przed nami kilkumiesięczny, ciężki bój o wizję Polski. To jest bardzo wysoka stawka," zaznaczył.

Polityk zapowiedział, że szczegółowo przedstawi swój plan kampanii 7 grudnia w Gliwicach, a następnie rozpocznie objazd kraju, aby dotrzeć do wyborców. "Przygotujcie się na brutalne starcie. Liczę się z tym, że konkurencja sięgnie po najbrudniejsze chwyty," przestrzegł Trzaskowski.

Formalne rozpoczęcie kampanii prezydenckiej zbiega się z ogłoszeniem przez Szymona Hołownię, lidera Polski 2050, jednak nie podano jeszcze daty wyborów. Dotychczas swoją kandydaturę ogłosili również Sławomir Mentzen z Konfederacji, Marek Jakubiak z Wolnych Republikanów oraz Karol Nawrocki jako kandydat wspierany przez PiS.

Aktualne sondaże pokazują, że 50,8% badanych uważa, że Rafał Trzaskowski byłby lepszym prezydentem niż Karol Nawrocki, który uzyskał 27,1%. Wciąż jednak istnieje grupa niezdecydowanych wynosząca 22,1%.

Kampania staje się coraz bardziej zacięta i emocjonalna, a politycy nie oszczędzają słów wymierzonych w swoich przeciwników. Polacy z niecierpliwością czekają na rozwój wydarzeń.