Sport

Iga Świątek zachwyca na WTA w Dosze. Zagrała wspaniale i pokazała swoją formę!

2025-02-11

Autor: Anna

Iga Świątek z impetem rozpoczęła swój udział w turnieju WTA w Dosze, pokonując Marię Sakkari. Choć Greczynka nie znajduje się już w czołowej dziesiątce światowego rankingu, to wygrana Polki jest istotnym sygnałem, że jest ona doskonale przygotowana do nadchodzącego sezonu.

W meczu z Sakkari Polka zademonstrowała niesamowity poziom gry, mimo że jej rywalka zagrała jeden z lepszych meczów w ostatnich miesiącach. Mateusz Stańczyk, ekspert tenisowy, podkreślił, że to zwycięstwo jest istotne, podkreślając, że Sakkari może nie być w rankingu TOP10, ale na korcie to zawsze waleczna przeciwniczka. - Iga osiągnęła poziom intensywności, który sprawił, że Sakkari nie mogła za nią nadążyć – zauważył Stańczyk.

W pierwszym meczu Iga przeżyła moment, w którym rywalka zdobyła kilka punktów z rzędu, co mogło sugerować kryzys w grze. Jednak sztab trenerski dziewczyny był spokojny, co okazało się słuszną decyzją. – Iga sama przyznała, że miała chwilowy dołek, ale szybko wróciła na wyżyny swoich umiejętności - dodał ekspert.

Zmiana w sztabie trenerskim przynosi efekty. Wim Fisette, trener Świątek, widocznie wprowadził nową jakość w sposób, w jaki Polka gra, zwłaszcza jeśli chodzi o konkretne techniki, takie jak forhend i serwis. - Jej serwis wygląda na coraz bardziej solidny, choć są jeszcze momenty, kiedy zdarzają się podwójne błędy – komentuje Stańczyk, dodając, że Fisette również skupił się na przygotowaniu fizycznym Igi, co widać po jej kondycji na korcie.

Jednym z najbardziej spektakularnych zagrań było to, gdy Iga dobiegła do drop shota przeciwniczki i zdołała odegrać, co na pewno zostanie zapamiętane. – To zagrań, które z pewnością byłyby inspiracją dla sprzedawców koszulek! – żartował Stańczyk. To udowadnia, że Iga nie tylko dobiegła, ale także wykazała się niesamowitymi umiejętnościami technicznymi.

Po pewnym okresie zmęczenia i obaw o wypalenie zawodowe, Iga wyraźnie zyskała nową energię. – Widać, że ta przerwa przyniosła jej same korzyści. Teraz jest głodna zwycięstw i gotowa stawić czoła wyzwaniom – ocenił Stańczyk. Czy powróci na fotel liderki rankingu WTA? Obecnie sytuacja nie sprzyja, szczególnie po ubiegłorocznym sukcesie w Dosze, który nie przyniesie dodatkowych punktów.

W związku z nadchodzącym Wimbledonem, Iga stawia sobie ambitny cel, by poprawić swoje wyniki. Już wcześniej dawała znak, że nie czuje się do końca komfortowo na nawierzchni trawiastej, więc planuje przed turniejem zagrać w jeszcze jednym turnieju, aby lepiej przygotować się do tego wyzwania. Stańczyk zauważa, że ubiegły rok był dla Igi słabszy w tej części sezonu, więc może ona z powodzeniem zmazać te niepowodzenia.

Trzymamy kciuki za Iga Świątek w kolejnych meczach! Jak potoczy się jej kariera w sezonie 2024? Czy uda jej się wspiąć na szczyt rankingu WTA? Czekajcie na dalsze relacje, a tym czasem pytamy - czy Iga wróci na prowadzenie przed końcem sezonu? To będzie z pewnością fascynujące do obserwacji!