Świat

Wybory w USA. Joe Biden obraził wyborców Donalda Trumpa? Prezydent zabrał głos

2024-10-30

Autor: Piotr

Słowa Joe Bidena, które padły podczas środowej wypowiedzi, wywołały spore kontrowersje. Prezydent USA odniósł się do wypowiedzi komika Tony'ego Hinchcliffe'a, który podczas wiecu Donalda Trumpa żartował w nieodpowiedni sposób z Portoryko, nazywając je "wyspą śmieci".

Joe Biden oburzył się na tego rodzaju retorykę, zwracając się do latynoskiej społeczności wyborców. W swoim nagraniu zaznaczył, że Portorykańczycy to "dobrzy, uczciwi, honorowi ludzie", a jedynymi "śmieciami, jakie widzi", są właśnie tego typu wypowiedzi. Jak jednak rozwinęła się ta sytuacja?

Walka polityczna w USA staje się coraz bardziej zażarta. Zwolennicy Trumpa zarzucili Bidenowi, że jego słowa mogą być interpretowane jako mowa nienawiści wobec jego wyborców. W obliczu niemal równych wyników w sondażach, które wskazują na podział w amerykańskim społeczeństwie, takie kontrowersyjne sformułowania mogą być niebezpieczne dla utrzymania jedności.

Reakcja Białego Domu była natychmiastowa. Rzecznik prasowy Andrew Bates wyjaśnił, że Biden miał na myśli "nienawistną retorykę na wiecu w Madison Square Garden", a nie atakowanie wyborców Trumpa. Pubikowane są również transkrypcje, które mogą rzucić nowe światło na to, co naprawdę powiedział prezydent, sugerując, że jego oferta dotyczyła konkretnej wypowiedzi Hinchcliffe'a.

Sam Biden wyraził swoje zdanie w mediach społecznościowych, wskazując, że "demonizowanie Latynosów jest nie do przyjęcia", a jego reakcja była odpowiedzią na nienawistne wypowiedzi. Prezencja ta ma na celu podkreślenie, że takie narracje nie odzwierciedlają wartości amerykańskiego społeczeństwa.

Mimo kolejnych wyjaśnień, zwolennicy Trumpa są sceptyczni. Internauci w komentarzach pod wpisami Bidena przypominają mu o jego wcześniejszych słowach, które interpretują jako obraźliwe. "Nie, nazwałeś nas śmieciami. Nagrało się" - można przeczytać w jednym z komentarzy.

Ta sytuacja pokazuje, jak złożone są relacje między różnymi grupami wyborców w USA. W obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich, tego typu kontrowersje mogą znacząco wpłynąć na atmosferę i strategię obu kandydatów. Ciekawe, jak rozwinie się ta sprawa w najbliższym czasie.