Wybory w USA: Kamala Harris domaga się podwyżki płacy minimalnej – co to oznacza dla pracowników?
2024-10-22
Autor: Piotr
W poniedziałek, podczas spotkania z prasą na przedmieściach Detroit, Kamala Harris, kandydatka Demokratów na prezydenta, podkreśliła, że podniesienie płacy minimalnej jest kluczowe w świetle współczesnych wyzwań ekonomicznych. Stwierdziła, że obecna stawka wynosząca 7,25 dolara za godzinę to w praktyce płaca, która nie pozwala na godne życie, a jej roczny dochód wynosi jedynie 15 tysięcy dolarów.
"Musimy zdecydowanie podnieść płacę minimalną, aby praca przynosiła ludziom godziwe wynagrodzenie. Nie możemy dłużej akceptować ubóstwa wśród zapracowanych Amerykanów" - mówiła Harris, nie wskazując jednak konkretnej kwoty, do jakiej płaca minimalna powinna zostać podniesiona.
W przeciwieństwie do Harris, jej rywal, Donald Trump, podczas wizyty w McDonald's, unikał odpowiedzi na podobne pytanie, co wywołało falę krytyki. Zamiast tego zasugerował możliwość zniesienia federalnego podatku dochodowego, co oparte było na odniesieniach do przeszłości XX wieku, kiedy to Ameryka była według niego "mądrzejszym krajem". Trump powoływał się na czasy, kiedy to jedynym źródłem dochodów państwa były cła.
Jednak eksperci zauważają, że takie zmiany są mało prawdopodobne, a zastąpienie dochodów z podatku dochodowego opłatami celnymi przyniosłoby poważne problemy budżetowe. Wdzięczność władz dla przedsiębiorców, którzy zatrudniają pracowników, nie powinna odbywać się kosztem zdrowej struktury dochodów publicznych.
Co ciekawe, halbina z 2024 roku podniosła płace minimalne w połowie stanów, w tym Kalifornii, Nowym Jorku i Waszyngtonie, gdzie wynoszą one już 16 dolarów za godzinę, co pokazuje tendencję dążenia do bardziej sprawiedliwego wynagrodzenia dla pracowników.
To jeszcze bardziej podkreśla rosnące napięcia między różnymi obozami politycznymi oraz ich podejściem do kwestii wynagrodzeń i podatków, co jest nieodłącznym elementem nadchodzących wyborów. W miarę jak zbliżają się wybory, temat płacy minimalnej będzie z pewnością kluczowym punktem kampanii, a obietnice obu głównych kandydatów wzbudzają ogromne emocje wśród amerykańskich wyborców.