Wynik Aukcji Koni Szokuje Ekspertów: "Gwiazdy Były Wyprzedawane przez Ostatnie Osiem Lat"
2024-08-12
Autor: Katarzyna
Tegoroczna aukcja Pride of Poland przyciągnęła uwagę zarówno miłośników koni, jak i ekspertów. Jednak wyniki aukcji podzieliły obserwatorów, wywołując mieszane reakcje. Jak zauważa wielu ekspertów, oferta polskich stadnin w tym roku nie miała na celu osiągnięcia rekordowych wyników finansowych.
"To nie jest czas na wystawianie gwiazd, bo te gwiazdy były wyprzedawane przez ostatnie osiem lat. Najłatwiej jest sprzedawać gwiazdy," tłumaczy jeden z ekspertów. Dodatkowo zwraca uwagę, że rynek przesunął się w kierunku koni pokazowych, a nie hodowlanych.
Z kolei Lucjan Cichosz, były prezes stadniny w Janowie Podlaskim i obecny radny PiS, ocenił wynik aukcji jako słaby. Twierdzi, że negatywna narracja wokół stadnin miała wpływ na tegoroczne wyniki. Podkreśla, że problemem polskich stadnin jest ich status jako spółek skarbu państwa, które muszą dążyć do zysków, co prowadzi do sprzedaży najcenniejszych koni.
Cichosz zaprzecza, jakoby za jego czasów na Pride of Poland wyprzedawano najcenniejsze konie. "Byłem prezesem stadniny przez dwa pełne lata i w tym czasie jej wynik — pomimo trudności — był dodatni," powiedział Cichosz. Uważa, że hodowla koni w polskich stadninach powinna być kwestią ponadpolityczną.
Krystyna Chmiel, profesor nauk rolniczych i hodowca koni, uważa, że polskim stadninom potrzebny jest inny model hodowlany. "Przez co Polska weszła na rynki i zdobyła międzynarodową renomę? Przez to, że mieliśmy inne konie niż cały świat. Wtedy sypały się rekordy," mówi Chmiel, zauważając, że od 2007 r. polskie stadniny coraz częściej krzyżują konie z zagranicznym materiałem.
W 2023 r. na Pride of Poland wylicytowano 14 koni za łączną kwotę ponad 2,1 mln euro, z najwyższą ceną 810 tys. euro za klacz El Esmera ze stadniny w Michałowie. Summer Sale przyniosło sprzedaż 16 koni za 324 tys. euro. Dla porównania, rekordowy był 2015 r., kiedy wylicytowano 24 konie za blisko 4 mln euro.
Czy polskie stadniny potrzebują rewolucji?
Pytanie, które nasuwa się po tegorocznej aukcji, dotyczy przyszłości polskich stadnin koni. Czy obecny model jest niewystarczający, by przyciągać międzynarodowe zainteresowanie i uzyskać rekordowe wyniki? Eksperci są zgodni co do jednego: polskie stadniny potrzebują nowej strategii, która pozwoli im powrócić na szczyt.
Wszystko wskazuje na to, że nadchodzi czas na głęboką refleksję nad modelem hodowli koni w Polsce. Czy polskie stadniny są gotowe na zmiany, które mogą przywrócić im dawną chwałę, czy też nadal będą polegać na krótkoterminowych zyskach?
Odpowiedź na te pytania będzie miała kluczowe znaczenie dla przyszłości polskich stadnin i ich międzynarodowej renomy. Jedno jest pewne: świat koni czeka na kolejne kroki i decyzje, które mogą zaważyć na przyszłości tej dumnej polskiej tradycji.