Wyrok w sprawie pumy Nubii: Uciekł do lasu, nie chciał oddać zwierzaka!
2025-03-10
Autor: Marek
Wstrząsająca sprawa związana z pumą Nubią znalazła swój finał w sądzie. Kamil Stanek, były właściciel pumy, został skazany na rok więzienia w zawieszeniu za znęcanie się nad zwierzęciem oraz odmowę jego przekazania do zoo.
Sąd Rejonowy w Zawierciu wydał wyrok w poniedziałek, co wzbudziło wiele kontrowersji. Stanek, który jest weteranem z Afganistanu, nie chciał oddać Nubii, mimo wcześniejszego postanowienia sądu, które zobowiązywało go do tej czynności. W 2020 roku, gdy pracownicy poznańskiego zoo przyjechali po zwierzę, Stanek postanowił uciec z pumą do lasu.
Jego twarde stanowisko w tej sprawie doprowadziło do skomplikowanej akcji poszukiwawczej, w której brało udział około 200 policjantów, drony i śmigłowiec. Pomimo intensywnych działań, nie udało się ich znaleźć od razu. Czas mijał, a Nubia była w niebezpieczeństwie. Ostatecznie udało się nawiązać kontakt ze Stanikiem, co doprowadziło do mediacji i oddania zwierzęcia do chorzowskiego zoo.
W toku postępowania prokuratura postawiła Stanekowi szereg zarzutów, w tym trzymanie pumy w niewłaściwych warunkach, narażenie na niebezpieczeństwo pracowników zoo, oraz wykorzystywanie zwierzęcia do celów zarobkowych na różnych imprezach. W rezultacie sąd uznał go winnym i wymierzył mu kary od 4 do 8 miesięcy więzienia na każde z przestępstw, co ostatecznie zsumowało się do roku w zawieszeniu.
Wyrok nie jest prawomocny, a Stanek już zapowiedział apelację. Cała ta sytuacja budzi wiele emocji i kontrowersji, szczególnie wśród miłośników zwierząt i obrońców praw zwierząt.
Czy powinniśmy bardziej chronić dzikie zwierzęta w prywatnych rękach? Ta sprawa z pewnością otwiera ważną dyskusję na temat odpowiedzialności właścicieli i przyszłości dzikich zwierząt w naszym kraju.