Kraj

Wzruszające pożegnanie Kasi. Cisza i białe balony. "Będziemy Cię pamiętać"

2025-03-01

Autor: Jan

Pogrzeb 26-letniej Kasi, który odbył się w kościele w Wojborzu, poruszył serca wielu obecnych. - To zbyt wczesne odejście, zasługiwała na więcej - powiedział Bartosz Jędorowicz, sołtys jej rodzinnej wsi. Wzruszające kazanie wygłosił ksiądz, który prowadził mszę świętą pogrzebową. - To, co się stało, powinno być dla nas przestrogą - mówił duszpasterz. - Spotkaliśmy się dziś nie po to, aby plotkować, ale aby oddać cześć i zrozumieć, co naprawdę się wydarzyło.

Podczas drogi na cmentarz towarzyszyła wszystkim głęboka cisza. Przyjaciele Kasi trzymali w rękach białe balony, które wypuścili w niebo, kiedy trumna znalazła się w grobie. - Będziemy o Tobie pamiętać - szeptali żałobnicy, składając ostatnie hołdy.

Kilka dni poszukiwań i tragiczny finał

Katarzyna B. z Wojborza zaginęła 17 lutego, kiedy opuściła swój dom i przestała kontaktować się z najbliższymi. Jej poszukiwania trwały blisko tydzień. Niestety, czarny scenariusz urzeczywistnił się 23 lutego - po sześciu dniach od zaginięcia znaleziono jej zwłoki. Policję o miejscu ich ukrycia poinformował Dawid T., były chłopak Kasi, z którym miała spotkać się w celu zakupu samochodu. Prokuratura od razu połączyła fakty i postawiła mu zarzut zabójstwa. - Nie przyznaje się do winy - dodał Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Szokujące tłumaczenia

Dawid T. zeznawał, że Kasia miała zadać sobie obrażenia sama. - Ofiara zmarła na skutek kilkudziesięciu ciosów nożem, co doprowadziło do masywnego krwotoku - tłumaczył Pindera.

Prawdopodobnym motywem zbrodni były problemy finansowe z byłą partnerką oraz pieniądze, które Kasia miała przy sobie na zakup samochodu. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla podejrzanego, któremu za zabójstwo grozi dożywocie. Taka tragedia skłania do refleksji nad bezpieczeństwem kobiet w relacjach partnerskich oraz koniecznością wsparcia ofiar przemocy.