Wzruszający moment w "Pytaniu na śniadanie". Prezenterka Aleksandra Grysz zalała się łzami!
2025-10-15
Autor: Ewa
Aleksandra Grysz, znana z programu "Pytanie na śniadanie", podzieliła się wstrząsającą historią, która przez dwa lata ciążyła na jej sercu. W rozmowie na antenie, emocje wzięły górę, gdy przypomniała sobie straty, jakie przeszła, po poronieniu swojej pierwszej ciąży.
"To był najtrudniejszy czas w naszym życiu, pełen bólu i niewyobrażalnego cierpienia. Ale wciąż pamiętam te trzy miesiące, które spędziłam z moją córeczką jako najmilsze chwile" — mówiła Grysz, ocierając łzy.
Międzynarodowy Dzień Utraconego Dziecka
15 października, w Międzynarodowy Dzień Utraconego Dziecka, Grysz zdecydowała się na szczerą rozmowę o swoim dramatycznym doświadczeniu. W trakcie programu jej głos się załamał, a ona sama nie potrafiła ukryć emocji związanych z utratą.
"Pamiętam dokładnie ten dzień, kiedy serce mojej córeczki przestało bić. Byłam tego pewna, nawet gdy rodzina nie mogła w to uwierzyć. Następnego dnia potwierdził to lekarz" — relacjonowała.
Siła bohaterki
Aleksandra wspomniała, że musiała poczekać kilka dni, aby móc urodzić martwe dziecko. Pomimo upływu dwóch lat, ból jest wciąż świeży. W jej sercu jednak miejsce zajmuje także radość płynąca z bycia mamą dla jej syna Tymka.
"Dziś czuję, że moja strata uczyniła mnie silniejszą. Jestem szczęśliwą mamą, a moje dziecko zawsze będzie częścią naszej rodziny. Kiedy widzę księżyc w ciągu dnia, czuję, że to nasz symbol, że jesteśmy razem" — zakończyła Grysz, pokazując siłę wielu kobiet, które przeszły przez podobne doświadczenia.