Z Cannes na Świat: Julia Kowalska i Jej Filmowa Tożsamość
2025-05-17
Autor: Marek
Julka Kowalska prosto z Cannes!
Julia Kowalska, utalentowana reżyserka i scenarzystka polskiego pochodzenia, zdobywa uznanie na międzynarodowej scenie filmowej. Urodzona w 1979 roku we Francji, ponownie przyciąga uwagę dzięki swojemu najnowszemu filmowi "Bądź wola moja", który zadebiutował w prestiżowej sekcji Directors’ Fortnight na 77. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes.
Tożsamość na skrzyżowaniu kultur
W rozmowie z Marcinem Radomskim, Julia przyznała, że jej tożsamość jest skomplikowana. "Czuję się Francuzką w Polsce i Polką we Francji", mówi z uśmiechem, odkrywając swoje zmagania z identyfikacją kulturową. "Nie wiem dokładnie, kim jestem, ale droga do odkrycia tej tożsamości jest dla mnie najważniejsza. Jak na razie, kinematografia jest moim sposobem na poszukiwanie samej siebie."
Relacje z rodziną
Julia nie zapomina o swoich polskich korzeniach. Jej 97-letnia babcia, silna kobieta z Międzylesia, pozostaje dla niej ważnym źródłem inspiracji. "Była moim wsparciem przez całe życie. Mimo, że rzadziej ją odwiedzam przez natłok obowiązków, zawsze czuję z nią bliskość" - mówi.
Miłość i frustracje wobec Polski
Julia ma mieszane uczucia wobec Polski. "Czuję się tam jak w domu, zwłaszcza na wsi, ale są też aspekty, które mnie niepokoją. Czasem trudno mi zrozumieć strach przed innymi ludźmi, który odczuwają niektórzy Polacy. Mimo wszystko, czuję, że Polska jest częścią mnie" - dodaje.
Z Namiestnictwa do Kobiecej Siły
W swoim najnowszym filmie, Julia eksploruje temat poszukiwania kobiecej siły. Jak mówi, "Każdy szuka w pewnym momencie swojego życia swojej tożsamości. Trudno uwolnić się od społecznych ograniczeń oraz zaakceptować swoje wewnętrzne demony". Film, choć osobisty, nie jest autobiograficzny, lecz poetycką metaforą społecznych uwarunkowań.
Nawojka - Kobieta z Tradycją
Główna bohaterka filmu, Nawojka, symbolizuje walkę o osobistą tożsamość w społeczeństwie pełnym surowych tradycji. Pojawienie się nowej postaci - Sandry, wywołuje burzę w z pozoru stabilnej wiosce. "Nawojka ma wiele ze mnie, ale każda postać filmowa jest częścią mnie" - podkreśla Julia.
Film jako akt osobistego wyzwolenia
"Bądź wola moja" to film o pragnieniach tak silnych, że stają się nieakceptowalne. Porusza wewnętrzne zmagania, które dotyczą wszystkich, zwłaszcza kobiet, zmuszonych do przyjmowania ról narzuconych przez społeczeństwo.
Sensacyjne lokacje i casting!
Film kręcono w malowniczej, ale mrocznej Wandei, w pobliżu rodzinnej wioski Julii. "Nie kręcę filmów, żeby tworzyć turystyczne pocztówki, lecz aby ukazać życie" - zaznacza reżyserka.
W filmie występuje wyjątkowa Maria Wróbel, którą Julia poznała podczas castingu do wcześniejszej produkcji. "To niezwykła aktorka, odważna i pełna pasji. Jestem pewna, że jej kariera będzie miała świetlaną przyszłość" - mówi.
Tradycja polskiego wesela w kinie
Muzyka, która towarzyszy scenie polskiego wesela, to wybrane utwory Brathanków i Piwnicy pod Baranami, które mają ogromne znaczenie dla Julii. "To dziedzictwo moich rodziców. Te melodie mnie poruszają" - stwierdza.
Koniec oklasków, ale co dalej?
Udział w sekcji Directors’ Fortnight to dla Julii wielki zaszczyt. "To święto kina, w którym pokazują się najbardziej awangardowe filmy. Cieszę się, że mogę podzielić się moją pasją do kinematografii z całym światem." W efekcie, współpraca z polskim producentem ORKA oraz wieloma utalentowanymi aktorami staje się dla niej niezwykle satysfakcjonującym doświadczeniem.