Rozrywka

Zaczęła karierę rolą, a skończyła na ławce widowni. Historia Grażyny Staniszewskiej

2025-07-20

Autor: Magdalena

Filmowy debiut, który zdefiniował jej życie

Grażyna Staniszewska zadebiutowała jako Danusia w ekranizacji "Krzyżaków" Henryka Sienkiewicza, reżyserowanej przez Aleksandra Forda. W 1960 roku, w wieku zaledwie 24 lat, stała się sensacją polskiego kina, a jej rola przyciągnęła imponujące 33 miliony widzów, co do dziś pozostaje rekordem w historii polskiej kinematografii.

Sukces, który przyniósł klątwę

Choć film odniósł ogromny sukces, Staniszewska wkrótce zaczęła zmagać się z konsekwencjami tej popularności. Po premierze, wiele osób w branży zaczęło mówić o "klątwie" związanej z "Krzyżakami" - aktorzy z tej produkcji rzadko dostawali nowe propozycje. Staniszewska, zdominowana przez wizerunek Danusi, przez ponad dekadę była nieobecna na ekranie, co prowadziło do frustracji.

Odstąpiła od aktorstwa, ale teatr był dla niej łaskawszy

Pomimo braku filmowych propozycji, Grażyna znalazła swoje miejsce na deskach teatru, gdzie zyskała uznanie za rolę Klary w "Zemście". Jej talent doceniała publiczność. W życiu prywatnym, miała także do czynienia z wieloma wyzwaniami.

Nieoczekiwane spotkanie i zakład, który zmienił jej życie

Jej historia miłosna zaczęła się w niecodzienny sposób. Pewnego wieczoru, nieznajomy chłopak, Wojciech Noszczyk, podszedł do niej w towarzystwie jej kolegi i oświadczył, że zostanie jej mężem. Ten zabawny zakład z kuzynem okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę – cztery lata później stanęli na ślubnym kobiercu.

Rodzinne życie i zaciągnięcie w cień

Po ślubie Staniszewska skupiła się na wychowywaniu dzieci - Marii i Bartłomieja - jednocześnie wspierając męża, który zdobywał tytuł doktora nauk medycznych. Choć kariera filmowa nie układała się po jej myśli, zyskała uznanie jako matka i partnerka.

Ostatnie dni i pożegnanie z życiem

Grażyna Staniszewska zmarła 4 marca 2018 roku w Warszawie, w wieku 81 lat. O jej śmierci poinformował Związek Artystów Scen Polskich, a aktorka spoczęła na warszawskich Powązkach. Wspomnienia o jej talencie i niezatartej obecności w polskim kinie będą żyły wiecznie.