Patrycja Volny o Jacku Kaczmarskim. "Cisnęłam mu w twarz gorące kartofle"
2025-02-15
Autor: Marek
Patrycja Volny o Jacku Kaczmarskim
Patrycja Volny, znana polska aktorka, niedawno wydała swoją książkę zatytułowaną "Niewygodna", w której porusza trudną relację z ojcem, legendarnym bardem Jackiem Kaczmarskim. W najnowszym wywiadzie opowiada o przemocy, jakiej doświadczyła w rodzinnym domu, o której przez długi czas nikt nie miał pojęcia. Gdy 37-latka zaczęła opowiadać o swoich doświadczeniach związanych z Kaczmarskim, w obronie artysty stanął Andrzej Saramonowicz, który zaproponował stworzenie filmu o Kaczmarskim, ale pomysł nie doszedł do skutku. Volny przyznała, że krytyka skierowana w jej stronę brzmi: "Zamknij się, dziewczynko, bo jesteś niewygodna i robisz przykrość polskiej kulturze". Mimo to podkreśla, że nie zamierza milczeć, aby dać sygnał innym kobietom, że mają prawo mówić o swoich przeżyciach.
"W domu musiała być dyscyplina"
Aktorka opisuje przerażające zdarzenie z Wigilii, kiedy ojciec wyrzucił jej zabawki na śmietnik, ponieważ nie posprzątała ich na czas. "Dla pięcioletniego dziecka była to prawdziwa tragedia. W nocy mama wygrzebała zabawki z kontenera, by oddać mi je dyskretnie, żeby ojciec się nie zorientował. Być może później poczuł się głupio, ale w jego domu musiała być dyscyplina..." – wspomina Patrycja. Zauważa, że Kaczmarski przeszedł "zimny chów" i brakowało mu wzorców, jak być dobrym ojcem.
W przerażającej relacji aktorka wraca myślami do momentu, kiedy Kaczmarski położył się obok niej i dotykał jej w sposób, który wprawiał ją w drżenie. "To były moje pierwsze wakacje bez obecności drugiej dorosłej osoby. Chodził, jak zwykle, pijany. Myślę, że zrobił to pod wpływem alkoholu, nie był w stanie kontrolować swojego libido" – dodaje Volny. Warto zauważyć, że relacje z ojcem pozostawiły w niej głębokie rany, a jej relacja z Kaczmarskim wciąż wywołuje dyskusje na temat przemocy w rodzinie i mentalności związanej z wychowaniem.