Kraj

Zadyma na Marszałkowskiej: Szaleństwo, którego nikt nie zapomni!

2025-10-19

Autor: Magdalena

Chaos na imprezie przy Marszałkowskiej

Kiedy policja przybyła na miejsce, sytuacja wymknęła się spod kontroli. Uczestnicy w szale rzucili w stróżów prawa butelkami! Nieoczekiwanie musiano wezwać wsparcie, a w wyniku zamieszania, jeden z patroli zderzył się z taksówką, raniąc trzech policjantów.

Horror dla mieszkańców

— To nie była zwykła prywatka, to był prawdziwy horror, który zapamiętamy na długo — relacjonuje przerażona mieszkanka. W wynajmowanym na krótki czas mieszkaniu miało być około 70 osób w wieku 25-30 lat, choć mieszkańcy wskazują też na obecność znacznie młodszych ludzi.

Głośna noc pełna hałasu

Jak relacjonują lokatorzy, już od początku imprezy było niesamowicie głośno. Muzyka rozbrzmiewała w całej kamienicy, a od środka dochodziły krzyki, przekleństwa i śmiechy, które nie pozwalały spać.

Zgłoszenia od zdesperowanych sąsiadów

Gdy sytuacja stała się nie do zniesienia, mieszkańcy postanowili wezwać ochronę. — Zachowywali się strasznie, krzyczeli i otwierali okna, to było nie do wytrzymania — mówi jedna z lokatorek. Niestety, przybyła interwencja nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.

Interwencja policyjna i agresja uczestników

Gdy w końcu przyjechała policja, tłum imprezowiczów zareagował agresją, rzucając butelkami w mundurowych. Na miejsce wezwano dodatkowe siły, a sytuacja tylko się pogarszała. Policjanci nawet nie zdążyli wejść do budynku, gdy już byli obrzucani przedmiotami.

Panika i użycie gazu

W obliczu chaotycznej sytuacji, policjanci użyli gazu, by opanować agresywnych uczestników imprezy. — Na korytarzu było pełno ludzi, wszyscy tłoczyli się na schodach. Wyglądało to jak krewkie święto, z którego niewielu zamierzało wyjść spokojnie — opowiada lokatorka.

Problemy z najmem krótkoterminowym

Sąsiedzi skarżą się, że od momentu, gdy niewielkie mieszkanie kupiła młoda prawniczka, w kamienicy nie mają spokoju. Weekendowe imprezy coraz bardziej przypominają dzikie festiwale. — Mieliśmy tu przez cały weekend sceny jak z filmów dla dorosłych —ła — mówi pani Lidia. Uczestnicy wchodzili na imprezy za około 30 zł.

Nadzieje na poprawę

Sąsiedzi mają nadzieję, że teraz będzie spokój. Policja zapowiedziała wzywanie wszystkich uczestników do stawienia się na komendzie, a ci, którzy rzucali butelkami, usłyszą zarzuty.

Koniec ciszy? Czy czeka nas kolejne piekło?

Czy po tej skandalicznej imprezie w końcu zapanuje spokój? Czy młoda właścicielka wyciągnie wnioski i zmieni standardy wynajmu? Czekamy na odpowiedzi!