Kraj

Zagadkowe losy skazanych za zabójstwo ks. Popiełuszki - co się z nimi wydarzyło?

2024-10-19

Autor: Anna

Ksiądz Jerzy Popiełuszko, znany kapelan Solidarności, został porwany 19 października 1984 roku przez funkcjonariuszy MSW, gdy wracał z Bydgoszczy do Warszawy. Razem z kierowcą Waldemarem Chrostowskim znalazł się w rękach przestępców, którzy użyli fałszywych mundurów milicyjnych, by uprowadzić ich i brutalnie pobić.

Popiełuszko został związany w taki sposób, aby każdy jego ruch prowadził do duszenia. Został wrzucony do bagażnika samochodu, a jego kierowcy udało się uciec. Ostatecznie ksiądz został wrzucony do Wisły pod Włocławkiem, gdzie mógł jeszcze żyć, zanim zmarł tragicznie z powodu odniesionych ran. Do dziś nie ustalono, kto zlecił jego morderstwo, choć trzech oficerów MSW zostało skazanych za to brutalne przestępstwo.

Proces w tej sprawie rozpoczął się w Toruniu 27 grudnia 1984 roku i trwał do 7 lutego 1985 roku. Skazani zostali: kapitan Grzegorz Piotrowski, porucznik Leszek Pękala oraz porucznik Waldemar Chmielewski, którzy zostali ukarani za porwanie, torturowanie i zabójstwo księdza. Ich przełożony, pułkownik Adam Pietruszka, został skazany za kierowniczą odpowiedzialność za zbrodnię. Wszystkim skazanym wymierzono kary więzienia, które zostały znacznie zmniejszone na wniosek ówczesnego ministra MSW, Czesława Kiszczaka.

W wyniku interwencji, Piotrowski, który początkowo miał odsiedzieć 25 lat, spędził za kratami tylko 15. Chmielewski oraz Pękala również otrzymali łagodniejsze wyroki, co spowodowało oburzenie w społeczeństwie.

Z biegiem lat kary były nadal zmniejszane, a skazani wychodzili na wolność: Pękala w 1990 roku, Chmielewski w 1989, a Pietruszka w 1995 roku. Grzegorz Piotrowski, po odbyciu 15-letniego wyroku, na wolności pojawił się w sierpniu 2001 roku i przez cały czas twierdził, że jest niewinny.

Tak więc, co stało się ze skazanymi? Waldemar Chmielewski zmarł 5 września 2023 roku. Po wyjściu z więzienia przyjął nazwisko żony i założył własną działalność gospodarczą w branży sportowej. Z kolei Pękala zmienił nazwisko na Paweł Nowak i przez wiele lat zajmował się sprzedażą ogłoszeń w prasie warszawskiej. Co do losów Pietruszki, nie ma jasnych informacji na temat jego dalszego życia.

Grzegorz Piotrowski po wyjściu z więzienia współpracował z różnymi mediami, w tym z tygodnikiem "Fakty i Mity" pod pseudonimem. W 2011 roku pojawiły się kontrowersje dotyczące jego działalności w czasie, gdy był za kratami, kiedy to redakcja "Rzeczpospolitej" zarzuciła oszustwa autorom artykułów o nim.

Zagadka morderstwa księdza Popiełuszki wciąż pozostaje nie do końca rozwiązana, a losy skazanych wciąż budzą wiele emocji w społeczeństwie. Jakie niespodzianki mogą skrywać te historie? Czas pokaże!