Kraj

Zaginięcie 11-letniej Patrycji: Szokujące zarzuty wobec 24-latka z Żor

2025-05-16

Autor: Katarzyna

Zaginięcie, które wstrząsnęło regionem

Zaginięcie 11-letniej Patrycji z Żor to sprawa, która wstrząsnęła lokalną społecznością. Dziewczynka spędziła dwie noce pod opieką 24-letniego Karola B., który teraz stoi przed poważnymi zarzutami.

Prokurator ujawnia szokujące szczegóły

Zgodnie z informacjami podanymi przez prokuraturę, Karol B. usłyszał zarzuty związane z seksualnym wykorzystaniem nieletniej. Grozi mu od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo, w związku z zatrzymaniem małoletniej wbrew woli opiekuna, może otrzymać karę od 3 miesięcy do 5 lat.

Jak do tego doszło?

Patrycja zaginęła w dniu 13 maja po wizycie u dziadków. Ostatni raz widziana była w godzinach popołudniowych. Jak wynika z analizy monitoringu, dziewczynka dotarła pociągiem do Żor, gdzie spotkała się z Karolem B. Policja zarejestrowała ich wspólne przejście po dworcu w Gliwicach.

Potrzebne zezwolenie sądu na przesłuchanie Patrycji

Obecnie, zgodnie z ustaleniami, Patrycja nie została jeszcze przesłuchana, a na tę czynność musi wyrazić zgodę sąd. Jej matka została jednak już przesłuchana jako świadek.

List, który przeraził matkę

W momencie zniknięcia, Patrycja zostawiła dla matki list, w którym napisała: "Teraz nie będziesz miała ze mną kłopotów". To zdanie wzbudza lęk i niepokój, sugerując, że dziewczynka mogła planować swoje odejście.

Dlaczego sprawa jest na czołówkach wiadomości?

Cała sytuacja przyciąga ogromną uwagę mediów i lokalnych społeczności. Każdy nowy detal sprawy budzi emocje i pytania, jak to możliwe, że 11-latka mogła wpaść w ręce osoby dwa razy starszej od siebie. Śledczy intensywnie pracują nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności.