Świat

"Zagrożenie jest bardzo poważne". Niepokojące słowa amerykańskiego generała

2024-10-21

Autor: Michał

Pod koniec wojny na Ukrainie

Niezależnie od jej wyniku, armia rosyjska stanie się silniejsza niż obecnie. Siły te znajdą się na granicy naszego sojuszu, a będą dowodzone przez tych samych generałów, którzy już teraz postrzegają nas jako wrogów. Nastąpi czas, gdy będziemy głęboko zaniepokojeni jak potoczyła się wojna, co może prowadzić do konfrontacji z prawdziwym przeciwnikiem, który będzie dysponować znacznymi zasobami i jasno określonymi intencjami. Z tego powodu potrzebujemy silnych zbrojnych, które będą w stanie się temu przeciwstawić – powiedział generał Christopher Cavoli, naczelny dowódca amerykańskich sił zbrojnych w Europie, w wywiadzie dla "Der Spiegel".

Rosja jako zagrożenie dla NATO

Generał Cavoli podkreślił, że Rosja stanowi permanentne zagrożenie dla NATO oraz bezpieczeństwa w całej Europie. Warto zauważyć, że Moskwa coraz częściej współpracuje z krajami takimi jak Chiny i Korea Północna, co czyni z tego problem globalny o zupełnie nowej dynamice.

Zagrożenie jest bardzo poważne

"Zagrożenie jest bardzo poważne. Wolałbym opisać, jak dotkliwe jest to dla nas. NATO musi mieć większe możliwości niż nasz przeciwnik. Dlatego szybko musimy wdrożyć założenia wynikające z planów obronnych. Musimy być szybszy od Rosjan, tylko w ten sposób możemy ich powstrzymać – dodał amerykański dowódca."

Potencjalny atak Rosji

Przeprowadzono symulacje potencjalnego rosyjskiego ataku na wschodnią flankę NATO w roku 2027, które sugerują, że Sojusz będzie potrzebował 10 dni na aktywację piątego artykułu o wzajemnej obronie. W najgorszym scenariuszu, kraje bałtyckie mogłyby zostać pozostawione bez wsparcia przez 10 dni, zanim NATO wyśle posiłki. Ten czas reakcji może być decydujący, szczególnie w kontekście wzrastających napięć.

Ocena sytuacji przez NATO

Zastępca Sekretarza Generalnego NATO, Mircea Joane, stwierdził, że obecnie Rosja "nie ma zamiaru ani możliwości" atakować jakiegokolwiek kraju Sojuszu, jednak obserwatorzy niepokoją się o przyszłość tej oceny. Jak zauważył były Naczelny Dowódca NATO, emerytowany admirał Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, James Stavridis, rosyjskie dowództwo wojskowe sprzeciwia się jakimkolwiek manewrom Sojuszu na Morzu Bałtyckim. W ciągu najbliższego miesiąca Rosjanie mogą przejść do wojny cybernetycznej i elektronicznej, co stanowi dodatkowe zagrożenie dla stabilności regionu. W obliczu takich wyzwań, NATO musi wzmocnić swoje siły oraz wypracować skuteczniejsze strategie obronne, aby nie dopuścić do destabilizacji Europy.