Załamanie przemysłu stalowego w Rosji. Oligarchowie tracą kontrolę nad rynkami
2024-10-27
Autor: Michał
Przed wybuchem wojny w Ukrainie, rosyjski przemysł metalurgiczny, kontrolowany przez oligarchów lojalnych wobec Putina, czerpał zyski z eksportu głównie do krajów zachodnich. Jednak wojna, którą Kreml rozpoczął w 2022 roku, poważnie wpłynęła na rosyjskie huty stali. Rosyjskie potrzeby wojenne nie są w stanie zrekompensować utraty zyskownych rynków zachodnich.
Zgodnie z danymi Rosstatu, na koniec września 2023 roku odnotowano znaczący spadek produkcji stali. Produkcja stali walcowanej zmniejszyła się o 18,2% w porównaniu do roku poprzedniego, stalowych rur o 9,5%, a stali niestopowej o 15,8%. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku Rosja wyprodukowała 45,3 mln ton walcówek, co stanowi spadek o 5,3 mln ton (6,3%) w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego.
Ekspert Maksym Chudałow z IC Vector Capital zauważa, że obecna tendencja w produkcji stali jest niepokojąca i sugeruje, iż sytuacja na rynku światowym znacząco się pogorszyła, a popyt krajowy również spowolnił. Problem ten nasila się w związku z zakończeniem preferencyjnych kredytów hipotecznych przez Kreml, co doprowadziło do załamania rynku budownictwa w Rosji.
"Rynki eksportowe dla rosyjskiej metalurgii są praktycznie zamknięte z powodu sankcji" – dodaje Chudałow. W okresie styczeń-wrzesień 2023 roku rosyjski eksport metali zmniejszył się o 14,7%, osiągając jedynie 16,1 mln ton. Największe straty poniósł koncern TMK, lider w produkcji rur stalowych w Rosji, gdzie eksport spadł o 50%.
Inne zakłady, takie jak Siewierstal, odnotowały spadek eksportu o 23%, podczas gdy zakłady Evraz Romana Abramowicza wykazały spadek od 14 do 21%. Magnitogorska Huta Żelaza i Stali zmniejszyła sprzedaż za granicą o 12%, natomiast Nowolipieckie Huty Żelaza i Stali straciły jedynie 4% w eksportowanych ilościach.
Mimo kryzysu, rosyjskie władze utrzymują propagandowy przekaz, prognozując wzrost produkcji stali o 0,4% oraz produkcji żeliwa i wyrobów walcowanych o 0,2% na koniec roku. Jednak analitycy, tacy jak Aleksiej Kałaczew z Finam, są sceptyczni co do możliwości dotrzymania tych prognoz.
"W obecnej sytuacji poważnie wątpię, czy huty będą w stanie zrekompensować straty w ciągu pozostałych trzech miesięcy roku" – wskazuje Kałaczew. Dodatkowo, sytuację na rynku potęguje fakt, iż Chiny oferują znacznie tańszą stal, co stawia rosyjskich producentów w bardzo trudnej sytuacji. Obserwując te zjawiska, można stwierdzić, że rosyjski przemysł metalurgiczny stoi na krawędzi kryzysu, którego konsekwencje będą odczuwalne przez długi czas.