Zalew tanich nawozów z Rosji. Polscy importerzy wspierają rosyjską wojnę
2024-07-01
Autor: Andrzej
Rosnąca zależność Unii Europejskiej od rosyjskich nawozów została opisana przez „Financial Times” (FT). Jedna trzecia importowanego do UE mocznika, najtańszej formy nawozu azotowego, pochodzi z Rosji. W 2023 roku wielkość dostaw osiągnęła rekordowe poziomy, a import rosyjskiego mocznika do Polski wzrósł do prawie 120 mln dolarów w porównaniu z nieco ponad 84 mln dolarów w 2021 roku.
Tani gaz w Rosji robi różnicę
FT zaznacza, że sprzedaż rosyjskiego gazu ziemnego do Europy znacząco spadła od 2022 roku. Jednak import niektórych rodzajów nawozów, takich jak mocznik, wzrósł po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Polska wiedzie prym w zakupach. Mimo że tanie nawozy pomagają europejskim rolnikom, to producentom nawozów z krajów Unii trudno jest z nimi konkurować.
Według analityków, sytuacja stająca się coraz bardziej problematyczna dla europejskiego sektora nawozowego. Zdaniem Petra Zingra, dyrektora generalnego największego producenta amoniaku w Niemczech, SKW Stickstoffwerke Piesteritz, "Obecnie jesteśmy zalewani nawozami z Rosji, które są znacznie tańsze od naszych nawozów ze względu na niskie koszty rosyjskiego gazu ziemnego. Jeżeli politycy nie podejmą działań, zdolności produkcyjne Europy znikną."
Podobne opinie wyraża Svein Tore Holseter, dyrektor generalny norweskiego Yara International, jednego z największych na świecie producentów nawozów mineralnych na bazie azotu. Stwierdził on, że Europa "lunatykuje", uzależniając się od rosyjskich nawozów.
Różnice w kosztach produkcji
Produkcja nawozów azotowych, w tym mocznika, jest ściśle uzależniona od cen gazu ziemnego. Rosja, dysponując tanim gazem, może oferować swoje produkty po konkurencyjnych cenach, co stawia europejskich producentów w trudnej sytuacji. W kontekście rosnących napięć geopolitycznych i obaw o bezpieczeństwo energetyczne, zależność od rosyjskich surowców wywołuje dodatkowe kontrowersje.
Dodatkowe aspekty skutków gospodarczych
Import taniych nawozów azotowych z Rosji nie tylko podważa konkurencyjność europejskich producentów, ale również wpływa na bezpieczeństwo żywnościowe regionu. Zwiększona konkurencja może prowadzić do bankructw lokalnych firm nawozowych, co z czasem może uzależnić cały sektor rolny od importu. To z kolei może wpłynąć na stabilność dostaw nawozów w przyszłości, szczególnie w kontekście potencjalnych sankcji lub embarg.
Podsumowanie
Obecna sytuacja gospodarcza i polityczna zagraża przyszłości europejskiego rolnictwa, jednocześnie podkreślając potrzebę działań zmierzających do wzmocnienia własnych zdolności produkcyjnych. Długoterminowe rozwiązania muszą obejmować inwestycje w alternatywne źródła energii i surowców, aby zmniejszyć zależność od niskokosztowych, lecz ryzykownych dostaw z Rosji.