Rozrywka

Zamiast spektakularnego sukcesu: Katastrofa filmowa za setki milionów

2025-06-01

Autor: Andrzej

Filmowe klęski w świetle budżetów

Magazyn "Forbes" ujawnia szokujące wyniki, które z dnia na dzień zmieniają ranking najdroższych filmów w historii kinematografii. Okazuje się, że "Szybcy i wściekli 10" przegrały swojego budżetu, który wyniósł kosmiczne 453,6 miliona dolarów. To wystarczyło, aby ten tytuł zdetronizował "Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy", które kosztowały 447 milionów.

Przychody kontra koszty

Choć film "Szybcy i wściekli 10" stał się hitem w kinach, zbierając 705 milionów dolarów na całym świecie, przy ogromnym budżecie przyniósł straty sięgające nawet 200 milionów. Aby osiągnąć zysk, produkcja musiałaby zarobić co najmniej dwa razy tyle, co wynosił koszt realizacji. Producenci z pewnością liczyli na znacznie większy zysk, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że poprzednia część zarobiła blisko 1,5 miliarda dolarów.

Ile kosztowała historia? Przykład "Kleopatry"

Podobna historia przydarzyła się słynnej "Kleopatrze" z 1963 roku, która przyciągnęła tłumy widzów, lecz również przyniosła katastrofalne straty. Choć jej przychody wyniosły 56 milionów dolarów, nie pokryły nawet połowy kosztów produkcji, które początkowo szacowano na 2 miliony dolarów, ale ostatecznie przekroczyły 60 milionów!

Ikona kinematografii, ale i finansowego bankructwa

"Kleopatra" przez niemal 50 lat pozostawała najdroższym filmem w historii, a uwzględniając inflację, jej budżet osiąga dziś wartość 370 milionów dolarów. Zdetronizowana przez "Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach", która z powodzeniem zebrała w kinach ponad miliard dolarów.

Inne tragiczne wysiłki finansowe

Niestety, historie porażek nie kończą się na "Kleopatrze". W 1995 roku Carolco Pictures straciła niezależność po wydaniu "Wyspy piratów", która z budżetem 110 milionów dolarów załamała się, zarabiając zaledwie 10 milionów. Tragiczne decyzje finansowe doprowadziły studio do upadku.

Życiowe zakłady w świecie filmu

Również znane nazwiska Hollywood nie zawsze wygrywają zakłady. Francis Ford Coppola zrealizował "Megalopolis" za 120 milionów dolarów, a nawet nie zbliżył się do zwrotu kosztów, zarabiając jedynie 14,4 miliona. Natomiast Kevin Costner zainwestował w swoje dzieło i odnotował podobne straty.

Czasy efektownych porażek

Jak widać, ryzykowane inwestycje w branży filmowej nie zawsze przynoszą sukcesy. Czy w tym roku zobaczymy kolejne tragiczne opowieści z kinematografii? Jedno jest pewne: Hollywood to świat, w którym nawet największe gwiazdy mogą spotkać się z brutalną rzeczywistością finansowych klęsk.