Nauka

"Zamiast wyleczenia, trafiłam do sekty". Prawdziwa historia Doktor Miłości

2025-06-30

Autor: Tomasz

Joanna Bobel, znana jako Doktor Miłość, obiecuje cudowne uzdrowienia z takich schorzeń jak nowotwory, autyzm czy zespół Downa, jednak jej brak wykształcenia medycznego budzi poważne wątpliwości.

Mówi, że prowadzi kursy, które mają uzdrowić ludzi duchowo, a w jej wizjach Bóg mówi przez nią. Jedna z byłych uczestniczek, wspominając kursy, stwierdziła, że czuła się, jakby była częścią sekty.

Prof. Jarosław Pinkas, były wiceminister zdrowia, ocenia te działania jako cyniczne oszustwo. Joanna Bobel odmawia odpowiedzi na krytykę i twierdzi, że jej działania nie mają nic wspólnego z medycyną.

Jej kursy, które rzekomo pomagają w uzdrawianiu, są popularne i przyciągają tłumy. Bobel chwali się, że w ciągu 6 lat wzięło w nich udział ponad 7 tysięcy osób, twierdząc, że wiele z nich osiągnęło niesamowite postępy.

Ale wielu uczestników kursów zgłasza, że zostali oszukani. Karolina, która wzięła udział w rocznym kursie, opowiada o pogorszeniu swojego stanu psychicznego i myślach samobójczych.

Marta, inna uczestniczka, podkreśla, że mimo wielu wydanych pieniędzy na kursy, nie zauważyła żadnej poprawy w zdrowiu, a wręcz przeciwnie.

Marcin, mąż jednej z kursantek, uważa, że jego żona zmieniła się pod wpływem nauk Bobel, tracąc kontakt z rzeczywistością.

Joanna Bobel publikuje w ogólnopolskich mediach, zyskując coraz szerszy zasięg, podczas gdy jej metaforyczne 'magiczną różdżkę' krytykują profesjonaliści z dziedziny zdrowia psychicznego.

Oczywiście, pojawiają się też opinie lekarzy, którzy nie mają żadnych wątpliwości, że osoba bez odpowiedniego wykształcenia nie powinna oferować żadnych terapii.

Bobel wierzy, że jej metoda zasługuje na Nagrodę Nobla, co dodatkowo podkreśla kontrowersyjność jej działalności. Jej zwolennicy często cytują wyjątkowe przypadki uzdrowień, ale krytycy alarmują przed jej szkodliwym wpływem.

Znajomości z celebrytami oraz nagrody w plebiscycie "Tuzy Biznesu" tylko zwiększają zainteresowanie jej kursami, ale nie pokrywają się z ostrzeżeniami byłych kursantów, którzy czują się oszukani.

Dr Anna Bazydło mówi, że promowanie takich pseudo-terapii jest niebezpieczne, a Joanna Bobel może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych uczestników.

Dla tych, którzy doświadczyli negatywnych skutków uczestnictwa w kursach Bobel, jej działalność to nie tylko rozczarowanie, ale i realne zagrożenie. Osoby te apelują o większą ochronę ze strony instytucji zajmujących się prawami pacjentów.

To historia nie tylko o obiecujących uzdrowieniach, ale także o jednostkach, które ucierpiały w rezultacie szarlatanerii. Jednak Joanna Bobel nadal zdobywa uznanie w mediach, nie zwracając uwagi na negatywne komentarze.

Jak pokazują historie byłych kursantów, chociaż jeden kurs może być początkiem dla niektórych, dla innych może stać się pułapką zmanipulowanego myślenia.

Jak zakończyć tę historię? Z pewnością wiele osób w Polsce zadaje sobie to pytanie, zastanawiając się, na ile skuteczne są obietnice Doktor Miłości.