Zamieszanie wokół pogrzebu Franciszka: Kontrowersje, selfie i polityka
2025-04-27
Autor: Agnieszka
Podczas pogrzebu papieża Franciszka na placu św. Piotra doszło do prawdziwej burzy medialnej z powodu jednego zdjęcia. Szymon Hołownia, jeden z czołowych polskich polityków, został oskarżony o brak stosownego zachowania w trakcie ceremonii.
Andrzej Dera, sekretarz stanu w kancelarii prezydenta, podkreślił, że politycy powinni wiedzieć, kiedy wypada robić selfie, zwłaszcza w takiej okoliczności. "Reprezentujemy nasz kraj, a pewne rytuały są wymagane" — stwierdził.
Hołownia bronił się, mówiąc, że jedynie uwiecznił miejsce ceremonii, a nie siebie. To zdjęcie miało być w jego intencji dokumentacją miejsca, a nie osobistym selfie, jednak kontrowersje nie ustały.
Na dodatek, Sebastian Gajewski z Nowej Lewicy zwrócił uwagę na to, że Hołownia był jednym z przedstawicieli polskich władz. W jego ocenie, takie zachowanie, jak robienie zdjęć, nie przystoi osobom w jego randze.
Lewica, wyrażając swoje niezadowolenie, zdecydowała się na rezygnację z wyjazdu do Watykanu, twierdząc, że nie chce uczestniczyć w "turystyce pogrzebowej". Szefowa klubu Lewicy podkreśliła, że rezygnacja z dofinansowanego przez Sejm wyjazdu była świadomą decyzją.
W międzyczasie, Piotr Zgorzelski z PSL stwierdził, że zarzuty wobec Hołowni to nic innego jak próba zdyskredytowania potencjalnego kandydata na prezydenta, a kontrowersje byłyby znacznie mniejsze, gdyby nie zbliżające się wybory.
Krzysztof Bosak z Konfederacji dodał, że marszałek Sejmu powinien korzystać z profesjonalnych fotografów w takich sytuacjach, aby zachować powagę ceremonii i nie ulegać presji mediów społecznościowych.
Michał Szczerba z Platformy Obywatelskiej przypomniał, że najważniejsza jest pamięć o papieżu, a Radosław Fogiel z PiS komentując sytuację, zaapelował o bezwstyd w politycznych bataliach w tak znaczących momentach.
Sytuacja związana z pogrzebem Franciszka pokazała, jak delikatne są relacje między polityką a emocjami w takich chwilach oraz jak łatwo jedna fotografia może stać się kością niezgody.