Zamordowany profesor: żona w areszcie knuje plany. "Nie obchodzi mnie, czego chce"
2025-08-02
Autor: Magdalena
Tragiczny los dzieci po zbrodni
Po brutalnym morderstwie profesora Przemysława Jeziorskiego, jego dzieci, niespełna 10-letnie bliźniaki, znalazły się w dramatycznej sytuacji. Ich bliscy walczą o prawo do opieki nad nimi w obliczu aresztowania ich matki, Nadii M., która jest podejrzewana o zlecenie zbrodni.
Bitwa o przyszłość dzieci
Jak ujawnili przedstawiciele rodziny, brat zamordowanego naukowca, Łukasz Jeziorski, jest gotów stawić czoło wszelkim przeciwnościom, by zapewnić dzieciom stabilne i bezpieczne życie. Składając wniosek do prokuratury o czasową opiekę, podkreślił: "Nie obchodzi mnie, czego chce Nadia... Jej celem zawsze były pieniądze. My się troszczymy o siebie nawzajem - to jest środowisko, którego dzieci w tej chwili potrzebują."
Zaskakujące oskarżenia
Łukasz oskarża Nadię M. o brutalne zniszczenie jego brata dla korzyści finansowych, a także o podżeganie do przestępstwa. Jego obawy, związane z relacjami Nadii z dziećmi oraz ich rodziną, potwierdzają tragiczne wydarzenia.
Nadia M. dąży do wyjścia z aresztu
Tymczasem 43-letnia Nadia M. stara się o zmianę statusu swojego aresztu na warunki domowe, z elektroniką monitorującą. W swoim oświadczeniu stanowczo zaprzecza jakimkolwiek zarzutom związanym z morderstwem, nazywając je "śmiesznymi i bezpodstawnymi".
Zbrodnia, której nikt nie zapomni
Tragiczne zdarzenie miało miejsce na początku lipca w Agii Paraskevi w Grecji, gdzie profesor został zastrzelony na ulicy w drodze na spotkanie z dziećmi. Śledztwo wykazało, że Nadia M. mogła stać za tym przerażającym czynem, a jej obecny partner pociągnął za spust.
Sądowy dramat rodzinny
Aktualnie nie ma informacji, kiedy sąd rozpatrzy wniosek Nadii M. o zwolnienie, ale sprawa wzbudza ogromne emocje. W obliczu tej tragedii rodzina ofiary zdaje się być zjednoczona w dążeniu do zapewnienia dzieciom lepszej przyszłości, pomimo chaosu i bólu, który je otacza.