Zaskakująca nieobecność Pauliny Smaszcz! Odziana w bikini wyjaśnia, dlaczego nie stawiła się w sądzie z Anną Muchą!
2025-10-16
Autor: Agnieszka
Wielka prawna batalia! Kto zwycięży w konflikcie Smaszcz & Mucha?
We wtorek rozgorzał konflikt na sali sądowej, gdzie Anna Mucha złożyła pozew przeciwko Paulinie Smaszcz za naruszenie jej prywatności. Cała sprawa wybuchła po tym, jak Smaszcz ujawnili w mediach społecznościowych intymne dane aktorki oraz innych osób, co wywołało poruszenie w mediach.
Przebieg sprawy: Czekali, ale Paulina się nie pojawiła!
Podczas rozprawy Anna Mucha przybyła do sądu w towarzystwie swojego partnera, Jakuba Wonsa. Pomimo kilkunastu minut oczekiwania, Paulina Smaszcz nie pojawiła się, co wzbudziło sensację wśród zebranych, w tym przedstawicieli mediów.
Mucha odrzuca propozycję ugody!
Po zakończeniu rozprawy, Mucha skomentowała strategię obrony Smaszcz, igryzując się z jej prawnikiem. Chociaż próba ugody została zaproponowana przez pełnomocnika Smaszcz, Mucha zdecydowanie ją odrzuciła, podkreślając, że dąży do sprawiedliwości.
Paulina w tropikach: Tłumaczenie skandalicznej nieobecności!
Dwa dni po rozprawie, Paulina Smaszcz opublikowała wideo z wakacji w tropikach, gdzie w skąpym bikini zapewniła, że jej nieobecność wynikała z decyzji o spędzeniu czasu z przyjaciółmi, a nie z strachu przed konfrontacją z Muchą.
"Przepraszam wszystkie psy, bo kocham je nad życie..." - zaczynała Smaszcz, odwołując się do znanego cytatu Winstona Churchilla, komentując obiegowe opinie oraz kłamliwe artykuły mówiące o jej rzekomym strachu przed stawieniem się na rozprawie. Zdecydowanie stwierdziła, że nie zamierzała być obecna, ponieważ w odbywającym się czasie cieszyła się urlopem.
Co dalej w sprawie?
Choć sprawa jeszcze się nie zakończyła, kolejna rozprawa zaplanowana jest na 27 listopada, a Mucha pozostaje zdeterminowana, aby doprowadzić sprawę do końca. "Krok po kroku zmierzamy do tego, by prawo i sprawiedliwość zwyciężyły!" - mówi była gwiazda serialu "M jak miłość".