Zaskakująca sytuacja na rynku nieruchomości: „Sprzedam malucha w cenie mercedesa” - Dlaczego nikt nie kupuje mieszkań za miliony?
2025-02-01
Autor: Marek
Dynamika wzrostu cen mieszkań w Polsce wykazuje wyraźne spowolnienie. Z danych Otodom Analytics wynika, że w IV kwartale 2024 roku ceny wzrosły jedynie o 8%, podczas gdy w kwartale poprzedzającym wskaźnik ten wynosił 12%. Obniżek jednak nie ma co oczekiwać. Eksperci wskazują, że na aktualną sytuację wpływają rosnące pensje Polaków, co zwiększa zdolność kredytową kupujących.
Katarzyna Kuniewicz z Otodom Analytics podkreśla, że prognozy na I kwartale 2025 roku mogą sugerować stabilizację na rynku nieruchomości, mimo że przewidzenie dalszego spowolnienia wzrostu jest obecnie trudne.
Na rynku wciąż pełno jest ofert z nierealnymi cenami. Takie ogłoszenia nie tylko wystawiają prywatni sprzedawcy, lecz także agencje nieruchomości. Karolina Stańczak-Kotula z biura Alchemia Nieruchomości zwraca uwagę na problem przesadnej wyceny mieszkań. Wiele osób wystawia swoje nieruchomości po cenach znacznie przekraczających rynkową wartość, co sprawia, że agentom trudno jest przekonać klientów do realnych cen.
Wielu sprzedających, zwłaszcza w dużych agencjach, przyjmuje oferty niezależnie od ich realnej wartości, co z kolei sprawia, że rynek zdominowany jest przez nierealne oczekiwania. Stańczak-Kotula sugeruje, aby sprzedawcy spojrzeli na swoje nieruchomości z perspektywy kupujących i zastanowili się, czy sami byliby skłonni zapłacić określoną cenę za 2-3 pokojowe mieszkanie, mając na uwadze dostępność znacznie większych i lepszych nieruchomości w tej samej cenie.
Przykłady z życia pokazują, jak sprzedawcy narzucają sobie nierealne ceny. Pewna właścicielka mieszkania w Warszawie, porównując swoje lokum z innymi, zafiksowała cenę na poziomie 1 miliona złotych, mimo że jej mieszkanie zostało ocenione na około 800 tys. zł. Po długim czasie, nadal oferty były na poziomie przerastającym rzeczywistość, co tylko potwierdza, że rynek potrzebuje realnych zmian.
Zjawisko to wzmacniają nawet programy rządowe, takie jak „Bezpieczny Kredyt 2 proc.”, które podnoszą ceny mieszkań, ale nie wprowadzają korekt na rynku, powodując, że wielu sprzedających zaczyna wyceniać swoją nieruchomość w oparciu o nieruchomości objęte programem.
Na przykład, sprzedawcy mieszkań często podnoszą ceny w obliczu marzeń o nowszym lokum, nie zdając sobie sprawy z tego, że ich oczekiwania są przekraczane przez rynkowe realia. Co więcej, są zmuszeni do załamania oczekiwań, gdy otrzymują oferty znacznie poniżej oczekiwanej ceny.
Warto zauważyć, że wielu specjalistów zauważa wzrost świadomości wśród sprzedawców. Coraz bardziej otwierają się oni na negocjacje i realne ocenianie wartości nieruchomości. W sytuacji spowolnienia rynku, obie strony – zarówno sprzedający, jak i kupujący – zaczynają być bardziej świadome aktualnych realiów.
Eksperci sugerują, że kluczowe w przyspieszaniu transakcji jest dostosowanie cen do faktycznych wartości rynkowych oraz wykorzystanie lokalnych ofert jako punkt odniesienia. Jeżeli sprzedawcy będą dalej opierać swoje decyzje na realnych analizach rynkowych, mogą liczyć na szybsze transakcje oraz większe zainteresowanie ze strony kupujących.