Rozrywka

Zaskakująca tragedia pod Bernabéu: Śmierć po ostatnim koncercie Karol G

2024-07-25

Autor: Katarzyna

We wtorkowy wieczór, Bernabéu w Madrycie było miejscem ostatniego z serii czterech koncertów kolumbijskiej artystki Karol G. Niestety, to wydarzenie zakończyło się tragicznie dla 42-letniego Juana, pracownika Bankinteru. Co dokładnie się stało? Czy sprawca zostanie ukarany?

Śmierć w cieniu muzyki

Juan, który od lat mieszkał w Vigo, opuścił stadion około północy. Na skrzyżowaniu ulic Padre Damiána z Alberto Alcocera, około 500 metrów od stadionu, podzielił się wrażeniami z koncertu za pomocą wideorozmowy ze swoją partnerką. Atmosfera była pełna emocji, ale na tym wieczorze wisiało coś zgoła innego. Podczas rozmowy skierował kamerę w stronę grupy dziewczyn wracających z koncertu, co nie spodobało się obserwowanym osobom. Dyskusja przerodziła się w kłótnię, której finał okazał się tragiczny.

Brutalne zakończenie

Wtedy na scenę wkroczył 33-letni mężczyzna z Mallorki, który wcześniej wzbudził zainteresowanie grupy dziewczyn swoją brutalnością. Bez ostrzeżenia zadał cios Juanowi – świadkowie nie są zgodni, czy była to pięść, czy otwarta dłoń. Juan stracił równowagę i upadł na chodnik, doznając śmiertelnego urazu czaszki. Pomimo szybkiej interwencji służb ratunkowych obecnych na miejscu, mężczyzna zmarł w szpitalu La Paz kilka godzin później.

Zatrzymanie i wymiar sprawiedliwości

Agresor został szybko zatrzymany przez policję dzięki szczegółowym rysopisom świadków. Przewiduje się, że usłyszy zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, za co w Hiszpanii grozi od 1 do 4 lat więzienia. Formalne oskarżenie ma zostać postawione w piątek.

Skargi na hałas i interwencje medyczne

Podczas czterodniowej serii koncertów Karol G, stadion Bernabéu przyciągał tłumy, co wygenerowało szereg problemów. Zanotowano 77 skarg na hałas oraz 40 interwencji medycznych, z których 13 wymagało hospitalizacji, jednak tylko przypadek Juana zakończył się tragicznie.

Detale, których nie możesz przegapić

Czy to przypadkowa tragedia czy wynik nieodpowiedzialności? Ta historia pokazuje, jak jedna chwila może zmienić życie wielu osób. Śledzimy dalszy rozwój sprawy, aby dowiedzieć się, jakie konsekwencje spotkają sprawcę tego niefortunnego zdarzenia.

Zostań z nami, aby być na bieżąco z najnowszymi informacjami dotyczącymi tego incydentu. Śledź nas na social media, by nigdy nie przegapić aktualizacji!