Sport

Zaskakujące plotki z Barcelony! Szczęsny w ogniu spekulacji

2025-05-25

Autor: Anna

FC Barcelona na szczycie, ale coś się zmienia

FC Barcelona, triumfator LaLiga, już na dwie kolejki przed końcem sezonu, zmierzy się w niedzielę z Athletikiem Bilbao. To spotkanie ma wymiar formalny, ale dla niektórych zawodników może okazać się bardzo znaczące. Wygląda na to, że latem czekają nas duże zmiany w składzie, a wielu piłkarzy może opuścić klub. Czy Wojciech Szczęsny, polski bramkarz, znajdzie się w tym gronie?

Szczęsny na czołowej liście do odejścia

Kataloński "Sport" donosi, że Szczęsny jest jednym z pierwszych zawodników, którzy mogą pożegnać się z drużyną przed nadchodzącym sezonem. Mimo złożonej mu oferty przedłużenia kontraktu, Polak wciąż się waha. Jak wskazują źródła, jego decyzja jest trudna, zwłaszcza że zdaje sobie sprawę, iż mógłby zostać rezerwowym za Marc-André ter Stegenem.

Może to nie koniec dla Szczęsnego w Barcelonie?

Hiszpańska prasa sugeruje, że nie ma pewności, iż Szczęsny pojawi się w wyjściowej jedenastce na ostatni mecz. Mogłoby to oznaczać, że nie jest to jego końcowy epizod z Barceloną, a jeżeli rzeczywiście usłyszymy o jego odejściu, nie będzie to z pewnością ostatni ligowy mecz przeciwko Espanyolowi.

Kto jeszcze na liście pożegnań?

Oprócz Szczęsnego, listę odchodzących zawodników wskazuje także Inaki Pena, którego przyszłość w klubie jest niepewna, mimo ważnego kontraktu do 2026 roku. Hiszpan może mieć szansę na pożegnanie się z kibicami, jeśli trener Hansi Flick zdecyduje się go wprowadzić w drugiej połowie.

Długie spekulacje i niepewność

Lista odchodzących piłkarzy nie kończy się na Szczęsnych i Penie. W gronie zagrożonych znaleźli się również Ansu Fati, Pablo Torre i Pau Victor, którzy nie mają zbyt dużego wpływu na zespół. Największe kontrowersje mogą dotyczyć Ronalda Araujo, kapitana bloku defensywnego. Po poważnej kontuzji stracił miejsce w składzie, a jego przyszłość w klubie stoi pod znakiem zapytania. Hiszpańskie media przypominają, że po odnowieniu kontraktu pojawiła się klauzula odstępnego, wynosząca około 60 milionów euro.