Zaskakujące wieści! "Pierwsza miłość" kręcili tuż obok willi George'a Clooneya!
2024-09-10
Autor: Magdalena
"Pierwsza miłość", jedna z najpopularniejszych produkcji Polsatu, obchodzi w tym roku swoje 20-lecie. Z tej okazji twórcy postanowili wprowadzić nowe, ekscytujące wątki, które zaskoczą widzów. Już dzisiaj ujrzymy niesamowity ślub Kaliny (Magdalena Wieczorek) i Oskara (Filip Gurłacz), który odbędzie się w malowniczej scenerii włoskiego Jeziora Como, czyli w samej Villi Serbelloni, będącej ulubionym miejscem George'a Clooneya!
Choć plotki mówiły o tym, że ekipa serialu przenosi się do samego domu aktora, w rzeczywistości kręcenie odbywa się w jego pobliżu, co jedynie podsyca lokalne zainteresowanie sytuacją.
Clooney, znany ze swojego zamiłowania do pięknych miejsc, nabył willę Oleandrę ponad 20 lat temu za około 7 milionów dolarów. Na tę posiadłość składa się 25 pokoi, dwa pomosty, sala kinowa, basen oraz boisko do koszykówki. George Clooney uwielbia spędzać czas w swojej willi, co czyni jego obecność w okolicy codziennością. Jednakże, z uwagi na rosnącą liczbę turystów, lokalne władze wprowadziły zakaz zbliżania się do posiadłości od strony lądu i wody, aby chronić prywatność aktora. Każdy, kto naruszy wyznaczone strefy, może zostać ukarany grzywną w wysokości 600 dolarów.
W zeszłym roku pojawiły się doniesienia, że Clooney planuje sprzedać swoją malowniczą willę z powodu natłoku turystów, którzy tłumnie przybywają z nadzieją na spotkanie z gwiazdorem. Cena wywoławcza miała wynosić aż 100 milionów dolarów, co wzbudziło wiele spekulacji w mediach. Jednakże przedstawiciele Clooneya zapewnili, że aktor nie ma zamiaru pozbywać się swojego ukochanego miejsca na ziemi.
Ciekawostką jest, że podczas kręcenia scen do "Pierwszej miłości", twórcy zadbali o to, aby lokalizacja odzwierciedlała romantyczną atmosferę i niezwykłość serii. Niezwykle ważne jest, aby widzowie mieli wrażenie, że uczestniczą w prawdziwej historii miłosnej, co z pewnością uda się osiągnąć!
ZOBACZ TEŻ: "Nawet największe gwiazdy nie mogą im dorównać! Oto nowi ulubieńcy polskich widzów".