Zatrzymanie autonomicznego samochodu: Kiedy maszyna łamie prawo, kto jest winny?
2025-07-11
Autor: Anna
Autonomiczna taksówka w tarapatach!
Waymo, firma znana z autonomicznych robotaksówek, znalazła się w kłopotach prawnych. Do zdarzenia doszło w Los Angeles, gdzie jej pojazd, po nagłym zahamowaniu w korku, wykonał nielegalny skręt w lewo. Cała sytuacja stała się sensacją, gdy jeden z policjantów postanowił zbadać sprawę.
Kłopotliwe manewry na drogach Beverly Hills
Filmik z tego incydentu zdobył popularność w mediach społecznościowych. Na nagraniu widać białego Jaguara I-Pace, który utknął na środku drogi w Beverly Hills. Kierowca Mercedesa Klasy G, który stał za nim, nie krył frustracji.
Nie jest jasne, czy zaczepienie przez Mercedesa było wynikiem frustracji, czy próbą „przemówienia” robotaksówce do rozsądku. Powiadomienie o tym, co się dalej działo, zdaje się być niemal surrealistyczne: pojazdy autonomiczne, które z założenia mają ułatwiać życie, stają się źródłem komicznych, a jednocześnie niebezpiecznych sytuacji.
Kiedy policja wkracza do akcji?
Policjant jadący Fordem Explorerem zatrzymał się za autonomicznym pojazdem. Gdy Waymo, przerażona migającymi światłami, zjechała na pobocze, funkcjonariusz wysiadł, by przyjrzeć się sytuacji. Co ciekawe, nikt nie był obecny w pojeździe, co rodzi pytanie o odpowiedzialność.
Jak wynika z doniesień „The Washington Post”, obecnie w Kalifornii pojazdy autonomiczne nie są odpowiedzialne za mandaty za wykroczenia drogowe. Oznacza to, że w praktyce, Waymo mogło opuścić miejsce zdarzenia bez konsekwencji, co tylko podkreśla zamieszanie związane z nową technologią.
Co przyniesie przyszłość?
Zarówno entuzjaści technologii, jak i krytycy zastanawiają się, co może wyniknąć z takich incydentów. Czy autonomiczne pojazdy będą w stanie zrozumieć zasady ruchu drogowego tak dobrze, jak ludzie? A może ich wprowadzenie na ulice będzie wymagało radykalnych zmian w prawie? Jedno jest pewne: przyszłość transportu z pewnością przyniesie jeszcze więcej kontrowersji.