Zatrzymanie policjantów: Komendant Główny Policji komentuje kontrowersyjną sprawę
2025-08-03
Autor: Anna
Sprawa zatrzymania policjantów budzi wątpliwości
W związku z niedawnym zatrzymaniem czterech policjantów, Komendant Główny Policji, Marek Boroń, postanowił zlecić przygotowanie szczegółowego raportu. Chodzi o przypadki "zatrzymania policjantów na polecenie prokuratury bez realnej konieczności".
Kiedy doszło do zatrzymania?
Policjanci zostali postawieni w stan oskarżenia po upływie sześciu lat od zdarzenia, którego dotyczy sprawa. Prokuratura wyjaśnia, że decyzja o zatrzymaniu wynikała z obaw o zatajanie informacji przez funkcjonariuszy oraz możliwe ustalanie wspólnej linii obrony.
Oświadczenie Komendanta Głównego Policji
W oficjalnym komunikacie na profilu polskiej policji w serwisie X, Boroń podkreślił, że nie zgadza się na traktowanie zawodu policjanta jako "okoliczności obciążającej w postępowaniu karnym". "Policjanci każdego dnia narażają swoje życie, służąc społeczeństwu, i mają prawo być traktowani na równi z innymi obywatelami" - zaznaczył.
Dlaczego prokuratura podjęła taką decyzję?
Zatrzymanie dotyczy zdarzenia sprzed sześciu lat, kiedy na plebanii doszło do zbrodni. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, zostali oskarżeni o przekroczenie uprawnień przy obezwładnianiu sprawcy tego morderstwa. Prokurator nadzorujący sprawę nie zgodził się na wezwanie zatrzymanych policjantów.
Wsparcie ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji
Szef MSWiA, Marcin Kierwiński, interweniował w tej sprawie, rozmawiając z ministrem sprawiedliwości. Zapewnił, że sytuacja zostanie dokładnie wyjaśniona, a jego planowane spotkanie ma na celu ustalenie właściwego toku postępowania.
Prokuratura wyjaśnia swoją decyzję
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Antoni Skiba, podkreślił, że decyzja o zatrzymaniu wynikała z złożonego kontekstu sprawy i potrzeby zachowania integralności postępowania. Stwierdził, że prokuratura działa w interesie rzetelności i prawdy.
Śmierć na plebanii: jak doszło do tragedii?
Incydent, który wywołał całą burzę, dotyczy morderstwa, do którego doszło 11 kwietnia 2019 roku. 38-letni Jan B. zaatakował 65-letniego Marka T. na plebanii, co zakończyło się tragiczną śmiercią duchownego. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, podjęli działania, jednak doszło do sytuacji, w której aresztowany stracił przytomność.