Kraj

Zatrzymanie szaleńca na drodze: kierowca BMW w Warszawie przekroczył wszelkie granice

2025-06-26

Autor: Katarzyna

Szokujący rajd po ulicach Warszawy

W Warszawie rozegrał się niebywały dramat, gdy kierowca BMW wyruszył na szaloną przejażdżkę, przekraczając wszelkie normy prędkości. Około 21-sekundowy film, który trafił do sieci, ukazuje, jak mężczyzna pędzi z prędkością sięgającą 380 km/h! To nie scenariusz filmu, a przerażająca rzeczywistość, która wywołała lawinę reakcji internautów.

Zgłoszenie, które wstrząsnęło policją

Nagranie szybko zdobyło popularność i znalazło drogę na policyjne biurka. Zaintrygowany obywatel, zbulwersowany nieodpowiedzialnym zachowaniem kierowcy, postanowił zgłosić sprawę na adres Skrzynka 'Stop agresji drogowej' Komendy Stołecznej Policji. Ta interwencja w końcu doprowadziła do zatrzymania szaleńca.

Zatrzymany w swoim mieszkaniu

Policja namierzyła 33-letniego kierowcę i rozpoczęła akcję w jego mieszkaniu. Ku zaskoczeniu funkcjonariuszy, mężczyzna nie stawiał oporu. W momencie zatrzymania nie zdradzał emocji, ale po cichu kasował inne nagrania ze swoimi wyczynami, co jednak okazało się bezskuteczne — w internecie nic nie ginie.

Pasażer także w opałach

Wraz z kierowcą mundurowi zatrzymali także 38-letniego pasażera, który zarejestrował całe zdarzenie. Policja zabezpieczyła sprzęt, którym posługiwali się mężczyźni i zarekwirowała awaryjne BMW M6, które może przekroczyć prędkość 305 km/h.

Karne konsekwencje szalonej prędkości

Obaj mężczyźni zostali przesłuchani. Kierowca usłyszał zarzuty na podstawie artykułu 174 kodeksu karnego za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji. Z kolei pasażer zostanie przesłuchany jako świadek w sprawie. Policja zajmie się teraz ustaleniem, czy rzeczywiście jego prędkość była tak zawrotna.

Biegli rozstrzygną, czy to możliwe

W kontekście technicznych możliwości BMW M6, z ograniczoną prędkością w celu zapewnienia bezpieczeństwa, biegli będą musieli ocenić, czy 33-latek mógł przejechać z taką prędkością. Jak wynika z przepisów, każdy, kto sprowadza niebezpieczeństwo na drodze, może być ukarany pozbawieniem wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Zakończenie szaleństwa?

To zdarzenie przypomina nam o odpowiedzialności na drogach i o tym, że szaleństwo ma swoje konsekwencje. Policja apeluje do wszystkich kierowców o rozwagę.