Kraj

Zawiadomienie do prokuratury przeciwko PiS. "Nie podjęto żadnych działań"!

2024-11-01

Autor: Piotr

Jelenia Góra, znana ze swojego pięknego krajobrazu i kulturalnego dziedzictwa, została dotknięta tragicznymi skutkami tegorocznej powodzi. Rzeki Kamienna, Bóbr oraz Młynówka wylewały, zalewając miasto, a w niektórych miejscach, takich jak skrzyżowanie ulic Grunwaldzkiej i Jana Pawła II, woda osiągnęła rekordowe poziomy. Prezydent Jeleniej Górze, Jerzy Łużniak, wskazuje na zaniedbania ze strony władz centralnych jako jedną z głównych przyczyn tego kataklizmu.

W obliczu katastrofy, prezydent Łużniak złożył zawiadomienie do prokuratury, które odnosi się do potencjalnych niedopełnień obowiązków przez byłych premierów oraz ministrów odpowiedzialnych za gospodarkę wodną w Polsce w okresie od grudnia 2016 do grudnia 2021 roku. Rzecznik magistratu, Marcin Ryłko, potwierdził te informacje. W zawiadomieniu wskazano, że nie zrealizowano kluczowych inwestycji, które mogłyby zapobiec zalaniom, takich jak remonty regulacji rzek czy budowa pięciu zaplanowanych zbiorników retencyjnych.

"Inwestycje mające chronić mieszkańców i mienie samorządowe nie zostały podjęte w żadnym zakresie. Pomimo, że obszar Kotliny Jeleniogórskiej znajduje się w rządowym Planie jako region o wysokim ryzyku powodzi, władze nie podjęły żadnych działań na rzecz jego ochrony" - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Mieszkańcy są oburzeni nie tylko zaniedbaniami rządu, ale także brakiem odpowiedniego zarządzania kryzysowego przez lokalne władze. Podczas sesji Rady Miejskiej w dniu 30 października, wielu z nich wyrażało swoje zaniepokojenie, twierdząc, że nie otrzymali wystarczających informacji o nadchodzących zagrożeniach, co doprowadziło do zalania lokalnej oczyszczalni ścieków. Jedna z mieszkanek mocno skrytykowała lokalne władze, mówiąc: "Nie zdaliście państwo egzaminu".

Sytuacja w Jeleniej Górze stała się symbolem większego problemu braku przygotowania i odpowiedzialności, który dotyczy nie tylko zarządzania wodami, ale również reakcji na sytuacje kryzysowe w Polsce. Czy władze w końcu wniosą odpowiedzialność za swoje zaniechania? Na razie mieszkańcy muszą radzić sobie z konsekwencjami powodzi oraz walczyć o swoje prawa i bezpieczeństwo.